Reklama

Elżbieta Chybalska: O 6.50 w Radomsku kobieta bardzo ochoczo korzystała z promocji na piwo. To powinno być zakazane

- Przed ostatnią reformą szkolną były to dzieci tuż przed gimnazjum, te kończące szóstą klasę szkoły podstawowej. Bo uważały, że teraz, w gimnazjum, to już prawie dorosłość. Gazeta rozmawia z przewodniczącą Miejskiej Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych

GAZETA RADOMSZCZAŃSKA: Podczas briefingu na temat konkursu padło zdanie, że wiek alkoholowej inicjacji dzieci wciąż spada.

ELŻBIETA CHYBALSKA: - Tak, wciąż się obniża.

To pytanie nasuwa się samo. Kiedy teraz dzieci sięgają po alkohol?

- Przed ostatnią reformą szkolną były to dzieci tuż przed gimnazjum, te kończące szóstą klasę szkoły podstawowej. Bo uważały, że teraz, w gimnazjum, to już prawie dorosłość.

Gimnazjum już nie ma.

- A wiek, kiedy sięgają po pierwsze piwo, wciąż się obniża. Myślę, że duży wpływ ma na to wszechobecna reklama alkoholu. Powszechna dostępność i promocja, jedna za drugą.

Reklama

Pamięta pani awanturę o słowa posłanki partii Razem, która napisała na Twitterze, że takie promocje, płacisz za 12 piw, 12 dostajesz gratis, w jednej z dużych sieci handlowych, powinny być zakazane? A pani zdaniem?

- I ma rację. Pamiętam co się działo w tych sklepach. Sama widziałam, jak o 6.50 w jednym ze sklepów w Radomsku właśnie z tej promocji bardzo ochoczo korzystała. I wrzucała do koszyka kolejne piwa. Jestem takim promocjom przeciwna, bo to jest wyraźna zachęta do picia. Co potwierdza się w rozmowach z młodymi ludźmi, od których słyszę, że są tym zachwyceni. Dosłownie, nie cieszą z takiej promocji, a są nią zachwyceni. Mogą dostać alkohol za pół darmo. Reklamy wywierają wielki wpływ na poziom spożycia alkoholu wśród nastolatków. Krzysztof Brzózka zwraca uwagę na to, że w Polsce alkohol jest wszechobecny i traktowany jako coś normalnego, niemal niezbędnego do życia.

Reklama

A to przypadkiem nie jest tak, że rodzice tych zachwyconych dzieciaków, mają na nie znikomy wpływ? Może też znikomy kontakt? I rodziców nie posłuchają?

- Stosunki między rodzicami i ich dziećmi mają niebagatelny wpływ na to czy dziecko w ogóle sięgnie po alkohol, a jeśli tak, to jak wcześnie. I co wydarzy się dalej. To zresztą dotyczy nie tylko alkoholu, ale wszystkich używek. Z badania „Postawy młodych wobec alkoholu” zrealizowanego przez CBOS, wynika, że w 68 proc. przypadków za inicjacją alkoholową młodego człowieka stoi osoba dorosła, ktoś z domowników lub znajomych, która kupuje lub częstuje nastolatka alkoholem, np. na domowej uroczystości. Szczególnie jest to zauważalne podczas wakacji, kiedy dorośli „odreagowują” stresy związane z pracą, a młodzi ludzie - ze szkołą.

Reklama

MKRPA właśnie ogłosiła konkurs plastyczny. W czasie pandemii nie można było robić tyle, ile zwykle, teraz wracamy do normalności. Widzi pani efekt tych profilaktycznych działań?

- Uważam, że wszystkie nasze działania mają sens. Bo wpływają na podnoszenie świadomości społecznej. Powodują to projekty i programy realizowane w szkołach, także te podejmowane przez naszą komisję. I nawet mimo pandemii dostarczaliśmy materiały dla uczniów, a wcześniej członkowie zespołu profilaktyki prowadzili zajęcia w świetlicach środowiskowych. Działamy też poprzez sport. I powiem to jeszcze raz, to wszystko ma wielki i ważny sens.

Reklama

I nocny zakaz sprzedaży alkoholu w mieście także?

- Oczywiście. To wszystko jest dzisiaj jeszcze ważniejsze, bo młodzież szybciej dorośleje. Ma o wiele większy dostęp do coraz większej liczby atrakcji, podczas których sięga się po alkohol. Świat się stał zdecydowanie szybszy, pędzi, a młodzi ludzie wraz z nim. Nie wszyscy potrafią sobie z tym poradzić. Alkohol pomaga, ale tylko na chwilę. A potem jest już tylko gorzej. Dlatego trzeba uświadamiać. I my to robimy.

Rozmawiał Janusz Kucharski

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości