Reklama

Łuszczyn komentuje: Miszczostfo. Najpierw coś do cna zepsuć a potem próbować zbić na tym punkty

To trochę tak jak w codziennym życiu. W samorządzie nie ma tylko białego. Nie ma też tylko czarnego. Jest szare. Szare o różnych odcieniach, od ciemnego bliskiego czerni, aż po jasny - prawie biały. Proste. A mówiąc inaczej: albo jest z czegoś korzyść albo będzie. Jak nie ma na nią perspektyw, to trzeba zrobić tak, by były. A jak się nie da - to sprawy nie ma. Im dłużej przyglądam się samorządowej rzeczywistości, tym częściej wraca do mnie ten wniosek sprzed wielu lat

Daniel Łuszczyn, felietony@radomszczanska.pl

Miszczostfem jest natomiast tak zakombinować, by z porażki albo totalnego braku wizji korzyści jednak tą korzyść wycisnąć. Choćby wizerunkową i choćby wśród nieświadomych. Na dłuższą metę takie działanie średnio się sprawdza, ale doraźnie może wywoływać wrażenie zaangażowania i pracy „dla dobra samorządu”. Takie mam skojarzenie po hucznym i uroczystym oddaniu do użytkowania dwóch wertykalnych zielonych ścian w Radomsku.

Mówią i piszą o tym prawie wszyscy w sieci, więc pewnie jakiś efekt, choćby pijarowy, władze Radomska osiągnęły. Pewnie nawet znajdą się tacy, kt......

Płatny dostęp do treści

Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji

Pozostało 78% tekstu do przeczytania.

Wykup dostęp
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości