Skrzyżowanie Narutowicza i Kraszewskiego oficjalnie oddano do użytku w połowie grudnia 2021 r. Jak zauważył Czytelnik Gazety Radomszczańskiej, sygnalizacja świetlna do tej pory nie została włączona. Choć miała być nieaktywna czasowo.
- Mija 2 miesiące od odbiorów sygnalizacji świetlnej na skrzyżowaniu Narutowicza i Kraszewskiego a światła nadal nie działają. To chyba najdroższy migacz w mieście. Po remoncie nie zmieniło się nic, nadal trzeba stać na skrzyżowaniu - informuje Czytelnik.
Poprzez budowę sygnalizacji świetlnej na skrzyżowaniu miało być bezpieczniej, a ruch miał zostać uporządkowany. Na razie nic z tego.
O planowane włączenie zapytaliśmy urzędników magistratu. - Skrzyżowanie podlega GDDKiA. Wykonaliśmy próbę uruchomienia sygnalizacji, która przebiegła pomyślnie. Dokumentację z próby przekazaliśmy GDDKiA. Stało się to kilka tygodni temu. Teraz nie zależy to od nas - mówi Karolina Turowska z urzędu miasta.
W związku z informacją przekazaną przez Karolinę Turowską, skontaktowaliśmy się w tej sprawie z Maciejem Zalewskim, rzecznikiem prasowym GDDKiA Oddział w Łodzi. - Prawdopodobnie zostanie ona uruchomiona pod koniec przyszłego tygodnia, 24 - 25 lutego - poinformował.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze