Raty kredytów mieszkaniowych są dwa razy wyższe, w porównaniu do czasu sprzed podwyżek. Ich seria rozpoczęła się we wrześniu ubiegłego roku.
Ostatnia podwyżka stóp procentowych miała miejsce na początku maja. Po podwyżce kwietniowej do reszty dobiła kredytobiorców. Nasz Czytelnik, pan Damian, przedstawił nam wzrost swoich rat kredytu hipotecznego w ciągu ostatnich kilku miesięcy.
- Nie tak dawno aż sobie usiadłem z wrażenia. Stało się to, gdy otworzyłem sobie aplikację bankową. Wszedłem w produkty. Okazało się, że mój kredyt hipoteczny wystartował na poziom ponad 2 630 zł - mówi Czytelnik.
Nie stało się to, rzecz jasna, od razu. - W grudniu płaciłem około 1 380 zł. To oznacza, ze na przestrzeni pół roku rata wzrosła niemal 100 procent - nie kryje zdenerwowania mężczyzna. - W czerwcu rata wyniesie 2 630 zł.
Pan Damian wziął kredyt dwa lata temu. Na dom. Wówczas, zgodnie z bankową symulacją, poziom raty miał nie przekraczać 1 000 zł. - Na taką kwotę byliśmy gotowi - mówi.
W marcu pan Damian zapłacił już ponad 1 600 zł. I wraz z wzrostem stóp rata rosła. - Jeszcze w maju oddałem bankowi 1 900 zł. Ale czerwiec - to już ponad 2 600 zł, czyli 30 procent na przestrzeni miesiąca - nie kryje goryczy mężczyzna.
Koszty kredytu są dla rodziny pana Damiana horrendalne. Jedna pensja będzie przeznaczona na utrzymanie samego domu. A gdzie koszty życia? - Taki wydatek sprawia, że już teraz przesiedliśmy się na rowery. Nie ma szans na wycieczki wakacyjne. A o jakichkolwiek większych zakupach nie ma mowy - mówi pan Damian.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
To jest powtórka z lat 90- wtedy byliśmy w gorszej sytuacji finansowej, bo za rządów Leszka Millera - inflacja rosła szybciej niż bezrobocie- masa ludzi wpadła wtedy w sidła coraz to popularniejszych kredytów - do dzisiaj winnych nie znaleziono- kupując mieszkanie za 100 tys.zł w latach 90, w kredycie miało nas kosztować po 20 latach spłaty 130 tys.zł- niestety kosztowało 180 tys.zł i więcej Fajnie jakbyście wspomnieli o tamtych czasach w rozmowie z jakimś ekspertem jak to wyglądało w Radomsku i o tym jak nikt nie wyciągnął wniosków.
Leszek Miller nie rządził w latach 90 XX w. Jego rząd powstał w 2001 roku. Fajnie byłoby się douczyć zanim zacznie się bzdury pisać.
To jest powtórka z lat 90- wtedy byliśmy w gorszej sytuacji finansowej, bo za rządów Leszka Millera - inflacja rosła szybciej niż bezrobocie- masa ludzi wpadła wtedy w sidła coraz to popularniejszych kredytów - do dzisiaj winnych nie znaleziono- kupując mieszkanie za 100 tys.zł w latach 90, w kredycie miało nas kosztować po 20 latach spłaty 130 tys.zł- niestety kosztowało 180 tys.zł i więcej Fajnie jakbyście wspomnieli o tamtych czasach w rozmowie z jakimś ekspertem jak to wyglądało w Radomsku i o tym jak nikt nie wyciągnął wniosków.
Leszek Miller nie rządził w latach 90 XX w. Jego rząd powstał w 2001 roku. Fajnie byłoby się douczyć zanim zacznie się bzdury pisać.