Radomszczanin pyta o niedawno wyremontowaną przez miasto ulicę Żeromskiego: - Ten remont to się skończył? Czy to nadal plac budowy?
Pytamy, o co chodzi, bo przecież prace dawno zakończone, żadnych maszyn ani tym bardziej pracowników wykonawcy nie ma. Są za to nowe chodniki, nowe zatoczki autobusowe, nowe donice i nowy zakaz parkowania na chodniku. Do tego ostatniego uwagi mają właściciele i najemcy lokali przy tej ulicy.
Jeden z nich opowiadał nam niedawno taką historię.
- Kobieta przywiozła do mnie swoją matkę, kobietę po osiemdziesiątce. Przywiozła... To znaczy chciała, bo nie mogła się zatrzymać. Zrobiła kółko, a potem zatrzymała się na ulicy i włączyła awaryjne. Pomogła matce, która porusza się kulach, wejść do mnie, a sama wsiadła w auto i pojechała zaparkować tam gdzie można. Kiedy sprawa była załatwiona wyszły z matką, ta starsza pani stała na chodniku, a jej córka pobiegła po auto. Podjechała po kilku minutach, znów postój i znów awaryjne, pomogła mamie wsiąść. Tak to u nas teraz wygląda. Ludzie muszą sobie radzić - kończy z uśmiechem.
Wracamy do radomszczanina i jego pytania. Przesyła nam zdjęcie. Widać na nim fragment Żeromskiego blisko ronda przy MDK.

I coś, co rzeczywiście może wyglądać na mini placyk budowy, kawałek krawężnika, który zakrywa wyrwę w asfalcie?
- To zdjęcie zrobiłem w niedzielę, ale dzisiaj dalej to leżało. W wydziale bezpieczeństwa i porządku tylko 15 urzędników i 7 pracowników, to nie mają jak wszystkiego dopilnować - ironizuje. - A może idziemy z duchem czasu i to linie 3D, a ja niepotrzebnie zwracam na to uwagę? - kończy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze