Jesteśmy jak nasze miasto - z potencjałem. Wciąż ten potencjał mamy, ciągle o nim mówimy - i stale go NIE wykorzystujemy. Radomsko mogłoby być/jest* (*niewłaściwe skreślić) fajnym miejscem do życia. A jednak wolimy stałość kostki Bauma niż trwałość starych drzew
Arkadiusz Szczegodziński
(Czy jestem dumny z Radomska? Zapraszamy do dyskusji. Mamy powody do radości czy wstydu? A może nasze miasto jest nam obojętne? Skąd brać inspirację, jak promować i co? A może najpierw naprawić, co naprawy wymaga? Porozmawiajmy. Bo jeśli nam, mieszkańcom, nie zależy, to komu? Zapraszamy Czytelników na łamy. Każdego wysłuchamy, każdy tekst wydrukujemy. Piszcie do nas: gazeta@radomszczanska.)
- Czyli... mamy to, co interesuje ludzi, i mamy zainteresowania osobiste, czyli to, co interesuje osoby, oraz interes publiczny, który nikogo nie interesuje.
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 91% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze