Radomszczanie już w tym roku otrzymali wyższe rachunki za ciepło. Wiosną, stawki wzrosły w marcu, o ponad 11 procent. W listopadzie czeka ich powtórka. Za ogrzanie swoich domów i mieszkań w rozpoczynającym się sezonie grzewczym zapłacą o prawie 9 procent więcej. W sumie miejskie ciepło zdrożało o 20 procent

W poprzednim roku PGK wystąpiło do Urzędu Regulacji Energetyki z wnioskiem o podwyżkę cen ciepła w wysokości 18 procent. URE się na na to nie zgodziło. Stanęło na podwyżce 11,34 procenta. W 2018 URE zaaprobowało stawkę 30,80 zł za 1 GJ. Wcześniej płaciliśmy 26,18 zł. W marcu tego roku cena, po kolejnym wniosku spółki, wyniosła już 33,27 zł. A od 1 listopada zapłacimy 36,22 zł. Podwyżka wyniesie prawie 9 procent. Spada cena nośnika ciepła, która do tej pory wynosiła 8,34 zł za 1 metr sześcienny, teraz będzie to 4,99 zł.
Prezes PGK Marek Glądalski wyjaśnia, że podwyżka była konieczna z dwóch powodów: rosnących cen za emisję CO2 i rosnących cen energii elektrycznej. Wiosenna podwyżka to nei nowa taryfa, ale uzupełnienie. Marek Glądalski przypomina, że straty w ciepłowni były bardzo duże. Stąd korekta. Tarfa zatwierdzana jest na rok i nie mozna jej w tym czasie zmienić. Czy wiosną 2020 roku będzie występował o kolejne uzupełnienie nie chce teraz mówić. Wszystko zależeć będzie od kosztów. Wspomnianych emisji, prądu, ale także np. paliwa. Nie ukrywa, że jest coraz trudniej i dodaje, że wciąż w Radomsku ceny są jednymi z najniższych.
Wniosek Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej trafił do URE 9 lipca, potem był jeszcze kilka razy uzupełniany. Nowe taryfy zostały zatwierdzone 14 października. A obowiązywać będą on poczatku listopada. Kolejne rachunki będą już wyższe.
PGK ma obowiązek poinformować odbiorców o nowych cenach pisemnie na 14 dni przed wprowadzeniem zmiany. Pierwsi radomszczanie powinni już znaleźć w swoich i.skrzynkach takie przesyłki
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze