Reklama

Cichy zarobek dla radnego. A umowa na ojca, córkę lub zięcia. To już jest powszechne

Nie jeden, ale co najmniej kilkoro radnych gminy Dobryszyce wykonuje odpłatne usługi dla urzędu. Umowy podpisywane są na kogoś z rodziny. To łamanie przepisów, grozi za to utrata mandatu. Wójt Małgorzata Dzwonek twierdzi, że porozmawiała z radnymi i to się skończy. Czy podobne praktyki są w innych gminach?

Tydzień temu w Dobryszycach pytaliśmy o radną Magdalenę Tazbir. Jest też sołtyską. Jako sołtyska pobiera od mieszkańców podatek. Ale robi jeszcze coś - zbiera opłaty za wodę. Za wynagrodzeniem. Umowa nie jest na nią, ale na ojca. Potwierdził nam to w rozmowie z Gazetą: on nie pracuje na rzecz gminy, ma tylko umowę, a zajmuje się tym córka. W Dobryszycach nie ma już zakładu komunalnego, więc ktoś musi spisywać liczniki. Mieszkańcy mogą też zapłacić internetowo lub w kasie urzędu.

Mieszkańcy, z którymi rozmawialiśmy, wskazali, że to radna przychodzi do nich ......

Płatny dostęp do treści

Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji

Pozostało 93% tekstu do przeczytania.

Wykup dostęp
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości