Najpierw wojna na Ukrainie, potem rosnące stopy procentowe. Właściciele firm budowlanych z niepokojem patrzą w przyszłość. Jak firmy będą miały się gorzej, to i pracownicy
Mateusz Patalan, mp@radomszczanska.pl
Ostatnie miesiące nie były usłane różami dla branży budowlanej. Najpierw za naszą wschodnią granicą wybuchła wojna, co przełożyło się na znaczny wzrost cen ropy i materiałów budowlanych. Drugim ciosem było podniesienie stóp procentowych przez NBP, w wyniku czego raty kredytów hipotecznych poszybowały.
Szczególnie to ostatnie przyczyniło się do kryzysu na rynku nieruchomości. Wielu z tych, którzy zamierzali zaciągnąć kredyt na kupno lub budowę własnego lokum, zrezygnowało lub wręcz straciło zdolność kredytową. Między kwietniem a czerwcem zawarto niespełna 39 tys. nowych umów z ban......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 87% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze