Trenuje pod okiem Mariusza Małachowskiego, i jak widać, jest chyba stworzona do tego sportu, bo 2. miejsce kategorii kobiet 30 lat w Rzeźniczku, to nie lada wyczyn.
Na ostateczne wyniki trzeba było poczekać do soboty, bo wtedy kończył się festiwal, w którym udział bierze kilka tysięcy miłośników biegania po górach, bieszczadzkie błoto jest dla nich wymarzone. Nie wyobrażają sobie, że nie staną na starcie w Cisnej.

Jak informuje na swoim profilu facebookowym Rundomsko, po raz pierwszy w historii nasze miasto ma swoją reprezentantkę na podium Rzeźnika.
Beata Janik na 28-kilometrowej trasie z przewyższeniami nieco ponad 1000 m musiała uznać wyższość tylko jednej biegaczki. Jej czas to 3 h 19 min. 26 s. Ten czas dał jej także 6. miejsce open na 366 biegaczek, a 71 miejsce jeśli liczyć również mężczyzn, na 943 osoby.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze