Anna Dziadkiewicz, prezes radomszczańskiego Stowarzyszenia Zjednoczeni dla Wolności, która znana jest z udziału i organizacji różnych akcji i protestów, tym razem zabiera głos w sprawie coraz droższego opału.
Jak mówi Gazecie, od dłuższego czasu przygląda się sytuacji, widzi coraz szybciej rosnące ceny węgla i rozmawia z mieszkańcami, którzy są, jak podkreśla, przerażeni. Jej rozmówcy nie wiedzą, czy w kolejną zimę będą mieli pieniądze na opał, czy ich domy nie będą zimne, bo nie będzie ich za co ogrzewać. I dlatego ona interweniuje.
W środę 25 maja wieczorem Anna Dziadkiewicz wysłała do Departamentu Górnictwa w Ministerstwie Aktywów Państwowych mail, w którym pisze m.in, że członkowie stowarzyszenia żądają"
"natychmiastowego działania w celu uregulowania sprzedaży węgla dla odbiorców indywidualnych."
W piśmie podkreśla, że sprzedaż węgla przez stronę internetową jest praktycznie niemożliwa, a infolinia jest nieosiągalna. Natomiast ceny węgla w skupach osiągają nieuzasadonione poziomy, w dodatku nie jest on tam dostępny "od ręki".
Przypomina, że jeszcze jesienią 2021 tona opału kosztowała ok. 800 zł, dzisiaj ten sam rodzaj opału kosztuje od 1800 do 3100 zł. I może być jeszcze droższy, co oznacza, że za kilka miesięcy nie będzie na niego stać nie tylko odbiorcy indywidulnego, ale także firm.
I dlatego stowarzyszenie domaga się natychmiastowej interwencji - tak, by zakup tańszego węgla przez stronę był możliwy i żeby opał był dostępny w skupach.
Anna Dziadkiewicz prosi też o informacje na temat importu i eksportu węgla w latach 2017-2022, z podaniem ilości i krajów z których i do których trafiał.
Mail wysłała również do Ministerstwa Klimatu i Środowiska, do prezydenta Andrzeja Dudy oraz Pilskiej Grupy Górniczej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze