Reklama

Ani jednej więcej. Protest przed biurem poselskim Anny Milczanowskiej

Ponad 150 osób przyszło dzisiaj na plac 3 Maja, przed biuro poseł Prawa i Sprawiedliwości Anny Milczanowskiej, żeby zaprotestować przeciw zaostrzeniu ustawy antyaborcyjnej. Takie protesty odbywały się dzisiaj w kilkudziesięciu miastach w Polsce.

A ich powodem była śmierć 30-letniej Izy, która zmarła w szpitalu w Pszczynie, na skutek sepsy. Kobieta była w ciąży, ale dziecko miało wady i nie miało szans przeżycia. Lekarze czekali, aż płód obumrze w łonie matki, nie zdecydowali się na zabieg aborcyjny.

Ponad 150 radomszczan przyszło wyrazić swój sprzeciw. Głos zabierały Ewa Kuśmierczyk, Aleksandra Warnke-Mazur, Hanna Andrysiak, Iga Borowiecka-Grzywacz, która opowiedziała o swoje historii sprzed laty, kiedy jej życie również było zagrożone.A Agnieszka Skura-Garbaciak mówiła: to mogła być wasza żona, matka, córka, wnuczka czy przyjaciółka. Głos zabierali też chętni, którzy podkreślali, że nie wolno zgadzać się na takie drakońskie prawo, że najważniejsze jest życie kobiet, a po orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego jest ono zagrożone. 

Reklama

Na koniec zebrani zostawili przed biurem poseł zniczem, a także plakaty z napisem "Ani jednej więcej".

 

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości