Proboszcz parafii Wszystkich Świętych w Rzejowicach w gminie Kodrąb, został uznany za winnego złamania szóstego przykazania - nie cudzołóż.
Sygnałów było mnóstwo.
Rok 2018. Dzień pogrzebu. Rodzina idzie sprawdzić, w jakim stanie jest ksiądz. Zastaje go pijanego. Ktoś dzwoni do biskupa, opowiada, jak wygląda sytuacja. Ten radzi, by jechać po księdza z Bąkowej Góry. Jadą. Tam słyszą, że proboszcz z Rzejowic na pewno da radę. Rodzina oponuje, więc ksiądz z Bąkowej Góry wyznacza do pogrzebu innego - z Gorzkowic.
W tym samym czasie inna osoba z rodziny zmarłej znajduje wikariusza, który akurat przebywa niedaleko. W tym czasie w zakrystii goście dają pijanemu proboszczowi, który ma zamiar prowadzić uroczystość, datki na msze za zmarłą. Ostatecznie na miejsce przyjeżdża ks......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 91% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Pouczają a sami nie przestrzegają dekalogu. Ksiądz winny cudzołóstwa w głowie się to nie mieści. Będąc na jego miejscu spaliłbym się ze wstydu przed ludźmi.
Pouczają a sami nie przestrzegają dekalogu. Ksiądz winny cudzołóstwa w głowie się to nie mieści. Będąc na jego miejscu spaliłbym się ze wstydu przed ludźmi.