W poniedziałek 12 stycznia wieczorem, około godziny 19, służby ratunkowe zostały wysłane do jednego z domów przy ulicy Słowackiego w dzielnicy Kowalowiec.
Pomoc wzywała rodziny przebywającej tam 47-letniej kobiety. Jej bliscy obawiali się o jej zdrowie i życie.
- Z informacji wynikało, że kobieta może znajdować się w kryzysie emocjonalnym - mówi Gazecie aspirant Dariusz Kaczmarek, oficer prasowy radomszczańskiej policji. - Na miejsce niezwłocznie skierowano patrol policji, który potwierdził zgłoszenie.
Na miejsce pojechali także ratownicy medyczni i strażacy, którzy mieli otworzyć zamknięte drzwi. Nie musieli używać siły, kobieta sama je otworzyła.
Ratownicy z pogotowia udzielili jej pierwszej pomocy i odwieźli do szpitala.
- Kryzys emocjonalny może dotknąć każdego, niezależnie od wieku czy sytuacji życiowej - mówi policjant. - Często objawia się on nagłym pogorszeniem samopoczucia, wycofaniem, silnym stresem i lękiem - wylicza. - To zachowanie, które wzbudza niepokój bliskich. Jeżeli zauważymy, że ktoś z naszego otoczenia zachowuje się w sposób nietypowy, mówi o bezradności, poczuciu bezsensu lub braku nadziei, izoluje się od wszystkich, nie bójmy się reagować i szukać pomocy - apeluje. - W sytuacjach zagrożenia zdrowia lub życia należy niezwłocznie powiadomić służby dzwoniąc pod numer alarmowy 112.

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze