Miasto oceniło projekt Radomszczańskiego Alarmu Smogowego jako wadliwy. Nie został rozpatrzony. Teraz czas na petycję.
Radomszczański Alarm Smogowy zorganizował we wtorek konferencję na temat działań podjętych w ramach walki ze smogiem i reakcji władz miasta na projekt uchwały. Na początku stycznia RAS złożył projekt uchwały zawierający propozycję rozwiązań problemu zanieczyszczenia powietrza w mieście. Po niecałych dwóch tygodniach władze negatywnie, w formie pisemnej, odniosły się do projektu. Argumentacja skupiła się na brakach formalnych i merytorycznych. RAS skonsultował pismo z prawnikami. - Dostaliśmy odpowiedź od pana prezydenta. To były cztery strony żargonu prawniczego, który mówił o tym, że nasz projekt nie spełnia wymogów. Prawnicy wydali opinię na temat odpowiedzi pana prezydenta. Okazało się, że prezydent nie ma prawa ingerować w treść uchwały. Po drugie regulamin inicjatywy uchwałodawczej w Radomsku jest wadliwy – referowała Ewa Kuśmierczyk z RAS.
Inicjatywa pozostała nierozpatrzona. Takie pismo, podpisane przez przewodniczącego Rady Miasta, Rafała Dębskiego, otrzymał Komitet RAS.
Na dniach rozstrzygnie się czy Komitet zaskarży decyzję do Samorządowego Kolegium Odwoławczego. Tymczasem działacze we wtorek złożyli do władz miasta petycję. Jej treść jest ponowieniem postulatów zawartych w projekcie uchwały. W ramach walki o czyste powietrze miasto powinno zabezpieczyć w budżecie miasta środki na lata 2020-2022 środki na realizację wymiany źródeł ciepła, mających na celu ograniczenie niskiej emisji, w wysokości 4 mln zł w bieżącym roku, 5 mln w przyszłym i 2 mln w 2022 roku. Przy czym zwrot inwestycji powinien wynosić 90 proc., nie więcej niż 10 tys. zł dla każdego mieszkańca.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze