Kobieta po czterdziestce, dojrzała i dobrze wie, czego chce w życiu. Zaangażowała się w marketing bezpośredni. Twierdzi, że praca daje jej szczęście i pięciocyfrowy dochód. Jest sobie sterem, żeglarzem, okrętem. Najważniejsza jest dla niej rodzina, ale nie kryje, że sukces finansowy to także jej imperatyw.
Czasem wchodzenie w pewien wiek skutkuje decyzjami zmieniającymi życie. Cezurą bywa czterdziestka. Parę lat wcześniej podjęcie ryzyka zdawało się niewyobrażalne. Ale przychodzi moment, że zmiana jest najważniejsza. Dla Doroty Ślaskiej pierwszym krokiem, determinującym kolejne, był wyjazd do pracy za granicę z nowo poślubionym mężem.
Jest radomszczanką, mieszka w Radomsku, ma 44 lata. Od sześciu lat prowadzi swój biznes. Pracuje w marketingu sieciowym. Reprezentuje firmę produkującą kosmetyki naturalne, suplementy i CBD.
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 91% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze