W czwartek 18 grudnia po południu policjanci i strażacy szukali czegoś, co miało spaść w okolicy miejscowości Wygoda lub Gowarzów w gminie Gidle.
Jak mówi Gazecie aspirant Dariusz Kaczmarek, oficer prasowy komendy powiatowej policji, zgłoszenie przyszło po godzinie 14.
- Od osoby, która poinformowała, że zauważyła jak z nieba spadł element podczepiony pod spadochron - mówi policjant. - Z przekazanych informacji wynikało, że zdarzenie było obserwowane z terenu placu budowy, a miejsce, w którym element mógł spaść zostało wskazane jedynie orientacyjnie.
Ponieważ jednak każdy taki sygnał traktowany jest bardzo poważnie, od razu poszukiwania zaczęli policjanci, którzy byli najbliżej. Na miejsce przyjechała także sekcja dronowa Ochotniczej Straży Pożarnej w Strzałkowie, żeby prowadzić poszukiwania z powietrza. Strażacy przeszukiwali las i teren bagnisty, na który nie można wejść pieszo.
- W trakcie działań nie ujawniono żadnych przedmiotów ani śladów, które potwierdziłyby treść zgłoszenia - mówi aspirant Kaczmarek.
I dodaje, że nie było innych zgłoszeń o tym zdarzeniu.
- Zgłoszenie nie zostało potwierdzone, jednak każda informacja dotycząca potencjalnego zagrożenia jest sprawdzana - podkreśla policjant. - A podejmowane działania mają na celu zapewnienie bezpieczeństwa mieszkańcom.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
To państwo Tuska z tektury,wróg by zaatakował ,namiestnik z Berlina by uciekł a naród za tydzień powiadomił że wojna idzie , jacy wyborcy taki rząd
leki weź kre...ie!!!
Mi nie chcą płacić za walenie krajowej też mam pomysł na nowe fałszywe informacje UFO nad Radomskiem i małe czerwone gobliny.
To państwo Tuska z tektury,wróg by zaatakował ,namiestnik z Berlina by uciekł a naród za tydzień powiadomił że wojna idzie , jacy wyborcy taki rząd
leki weź kre...ie!!!
Mi nie chcą płacić za walenie krajowej też mam pomysł na nowe fałszywe informacje UFO nad Radomskiem i małe czerwone gobliny.