- Cześć. Jestem Andrzej w tym roku będę obchodzić 41 urodziny. Byłem aktywny sportowo, biegałem, grałem w piłkę, uwielbiałem morsowanie, z niecierpliwością czekałem na każdą niedziele aby udać się z kolegami na morsowanie na znajdujący się w pobliżu zalew - pisze o sobie mieszkaniec Gorzkowic, który walczy z rakiem.
Pan Andrzej ma żonę i dwie córki, z którymi często wybierał się na rowerowe przejażdżki.
- Nigdy się nie nudzę, lubię majsterkować, razem z córką zrobiłem klatkę, w której hodujemy papugi. A teraz...
Teraz leży, bo rak trzustki zabrał mi jego dotychczasowe, szczęśliwe życie.
- Zaczęło się półtora miesiąca temu, niewielki ból brzucha promieniujący w różne okolice, USG brzucha wykazało zmianę na trzustce i płyn w otrzewnej, a dalsza diagnostyka zwaliła nas z nóg, rak trzustki z przerzutami .
Do tego niedrożność jelit.
- Mam założoną sondę do żołądka, nie jem i nie piję. Jest bardzo ciężko, ale się nie poddam, mam dla kogo żyć - podkreśla pan Andrzej. - Cały czas szukamy nowoczesnych metod leczenia, kontaktujemy się z lekarzem z niemieckiej kliniki. Ale niestety, zaczynają się schody finansowe, nie wiemy ile to będzie kosztowało. Dlatego uruchamiamy zbiórkę i prosimy o pomoc. W mojej chorobie liczy się każdy dzień. Chciałbym jeszcze pójść na spacer z moimi córkami, a żonie obiecałem wspólną herbatę latem na tarasie. Proszę, pomóż mi. Z góry dziękuję za każdą wpłatę.
Zbiórka prowadzona jest na stronie Pomagam.pl, należy wpisać - Pokonaj raka ze mna.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze