Na ten koncert radomszczan i Ukraińców, którzy znaleźli w Radomsku schronienie, zaprosił prezydent Jarosław Ferenc.
Od początku napaści Rosji na Ukrainę mieszkańcy pomagają uchodźcom, oddają im swoje domy i mieszkania, organizują i cały czas prowadzą zbiórki, samorządy wysyłają ją do walczącej Ukrainy.
A w niedzielne popołudnie w Miejskim Domu Kultury odbył się spontanicznie przygotowany koncert. Muzyka i poezja miały choć trochę zmniejszyć strach i ból tych, którzy uciekając przed ostrzałem i bombardowaniami znaleźli w naszym mieście. By poczuli, że nie są sami.
Koncert rozpoczął się od oddania hołdu poległym w obronie Ukrainy. A potem chór Towarzystwa Śpiewaczego im. Stanisława Moniuszki wykonał ukraiński hymn. Na scenie, w koncercie prowadzonym przez Jolantę Dąbrowską i Krzysztofa Zygmę zaprezentowali się też recytatorzy teatru Rekwizytornia, podopieczni Wioletty Ojrzyńskiej, która prowadzi studio piosenki w Gminnym Ośrodku Kultury w Gidlach, podopieczne fundacji Promień Radości i bard Dominik Żulicki.
Na koniec wszyscy, razem z publicznością, wykonali piosenkę "Podaj rękę Ukrainie". A jako ostatnia wystąpiła Kateryna Kozar, która pełniła rolę tłumaczki, ale w tym momencie chwyciła za skrzypce, żeby wyrazić w ten sposób swoje emocje. Wykonała utwór "Melodia".
Jak zapowiedział dyrektor MDK Krzysztof Zygma, za tydzień kolejny koncert, tym razem w wykonaniu najmłodszych.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Cudowna inicjatywa. Wspaniałe, bardzo wzruszające wydarzenie, piękny koncert. Choć w tej chwili dobra materialne są najbardziej potrzebne, trzeba dodawać także otuchy i wsparcia walczącym, ich rodzinom, pokazywać, że jesteśmy z Nimi, że nie jesteśmy obojętni. Trzeba nasycić nie tylko ciało, lecz także duszę i serce, a to najpiękniej potrafi robić poezja. Jestem dumny z faktu, że mogłem wziąć udział w tym wyjątkowym wydarzeniu, że jest tak wiele osób, myślących podobnie.
Cudowna inicjatywa. Wspaniałe, bardzo wzruszające wydarzenie, piękny koncert. Choć w tej chwili dobra materialne są najbardziej potrzebne, trzeba dodawać także otuchy i wsparcia walczącym, ich rodzinom, pokazywać, że jesteśmy z Nimi, że nie jesteśmy obojętni. Trzeba nasycić nie tylko ciało, lecz także duszę i serce, a to najpiękniej potrafi robić poezja. Jestem dumny z faktu, że mogłem wziąć udział w tym wyjątkowym wydarzeniu, że jest tak wiele osób, myślących podobnie.