Od godziny 9 w sobotę Karolinie i Łukaszowi Zakrzewskim udało się poruszyć całą radomszczańską społeczność apelem o pomoc dla Ukrainy. Jutro dary trafią na Ukrainę.
Żywność długoterminowa, zabawki, napoje, środki higieny i leki - to wszystko trafi do potrzebujących na Ukrainie. - Mnie samą ta skala zaskoczyła. Zaczęliśmy zbiórkę od rana, a zastanawiamy się nad załadowaniem większego samochodu, bo nie wiemy, czy wszysto zdołamy pomieścić - nie kryje radości pani Karolina.
Inicjatywa powstała, gdy znajomi z Siewierza po raz pierwszy, w czwartek, pojechali na granicę z Ukraina i poinformowali o możliwości przekazania darów sąsiadom. Państwo Zakrzewscy nie zastanawiali się długo; zaapelowali do radomszczan o pomoc w organizacji transportu potrzebnych rzeczy. Odzew okazał się ogromny.
Zbiórka trwa do godziny 16. Najbardziej brakuje leków dla dzieci: przeciwgorączkowych, przeciwzapalnych, przeciwwirusowych. To w tej chwili artykuły pierwszej potrzeby. Jutro dostaną je najmłodsze ofiary wojny.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze