Reklama

Zbigniew Surmacki: Zrezygnowałem z funkcji prezesa OSP Folwarki. Jak prezydent jest taki, to niech sam sobie gasi pożary

Mieszkają w tej samej dzielnicy, znają się od lat. Jednak pewnie nie chcą trafić na siebie na ulicy, bo, mówiąc delikatnie, nie pałają do siebie sympatią. O kim mowa? O prezydencie miasta Jarosławie Ferencu i byłym już szefie strażaków ochotników z dzielnicy Folwarki Zbigniewie Surmackim.

O tym, że Jarosław Ferenc nie jest przez strażaków ze swojej dzielnicy lubiany, można się było przekonać w dzień obchodów 100-lecia istnienia jednostki. Bardzo ważny dzień dla druhów, pełna gala, a prezydenta nie ma. Już wtedy wielu pytało, co się stało?

A potem okazało się, że strażacy mają mu wiele do zarzucenia. M.in. że ich nie wspiera, a nawet źle traktuje. No to skoro tak, to strażacy na zebraniu postanowili: prezydenta nie zapraszamy. Trzeba przyznać, że to musiało wywołać lawinę komentarzy.

Reklama

A ówczesny prezes OSP Folwarki wyjaśniał Gazecie, dlaczego strażakom nie po drodze z prezydentem. Lista zarzutów była spora. 

Możliwe, że teraz sytuacja zacznie się zmieniać, bo prezes Zbigniew Surmacki prezesem już nie jest. Na ostatnim Walnym Zebraniu OSP złożył rezygnację.

- Zrezygnowałem, bo pan prezydent jest taki w (tu słowo na cztery litery) uprzejmy, że zabiera nam z konta strażackiego pieniądze, to niech sobie sam gasi pożary i mam gdzieś taką współpracę po prostu - panu Zbigniewowi bardzo trudno ukryć emocje. - Miałem dość. Nie chciałem się wykończyć nerwowo i przekazałem to młodym - wyjaśnia. 

Reklama

Tym młodym, czyli nowym prezesem, został Szymon Wróblewski. - Poprosiłem go, żeby przejął te obowiązki.

Zbigniew Surmacki ma nadzieję, że teraz, kiedy odszedł ze stanowiska, prezydent będzie lepiej traktował strażaków ochotników ze swojej dzielnicy. Straży z Folwarek prezesował od 2000 roku, kiedy objął tę funkcję po śmierci ówczesnego prezesa. A wcześniej był komendantem. 

- Pewnie, że trochę żal. Załatwiłem dwa nowe wozy bojowe, rozbudowałem i wyremontowałem remizę - wylicza. - Żal, ale w tej sytuacji wolałem zejść panu prezydentowi z oczu. Może to wystarczy.

Reklama

Były już prezes mówi o tym, że prezydent naliczył strażakom podatek od samochodu pożarniczego z 5 lat wstecz. Surmacki napisał do niego o umorzenie, Ferenc odmówił. SKO utrzymało decyzję prezydenta.

- Co się mam szarpać? Postanowiłem zejść mu z drogi. A jeśli to nie pomoże, to co ja mogę? Już dużo się poświęciłem, a zdrowie najważniejsze.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Strazak OSP - niezalogowany 2022-04-05 08:09:59

    W końcu Pan zrezygnowal, cale szczęście...nastała mloda ekipa wiec moze sie cos ruszy w tej jednostce. Ze swoim nastawieniem do ludzi to powinien Pan w SKR-ze za pomocnika robic a nie piastować najwyzsze reprezentacyjne stanowisko w OSP.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Gal anonin - niezalogowany 2022-04-05 09:33:48

    Oj Marcinku Marcinku

    • Zgłoś wpis
  • Moderator - niezalogowany 2022-04-05 21:05:35

    A co ty zrobiłeś dla swojej jednostki ,,Straszaku z Osp" ? Pochwal się z której jednostki jesteś o ile odwaga ci na to pozwala i opisz swoje sukcesy w działalności społecznej.

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości