Wystarczył jeden post i zdjęcie na Facebooku, aby natychmiast znaleźli się koneserzy pierogów, którzy wyrazili zainteresowanie nimi. I tak przy pomocy poczty pantoflowej sława uszek samborskich rozeszła się po Radomsku i okolicach.
Powstają dzięki talentowi Anny i Marii, we współpracy z Wiolą. Anna i Maria to Ukrainki, które w swojej ojczyźnie zostawiły bliskich i uciekły wraz z dziećmi przed okrucieństwem wojny do Polski. Nie chcą siedzieć bezczynnie i rozmyślać o wojnie. Zainicjowały akcję, w ramach której lepią i sprzedają pierogi.
Okazuje się, że łączenie kultur i tradycji chyba najlepiej sprawdza się w kuchni. Przepis na "samborskie uszka"? Gorące serca. A poza tym - mąka, mięso, cebula i czosnek. Wprawne dłonie wyrabiają ciasto, wykrawają, np. szklanką, nieduże kółka, które po nałożeniu farszu lepi się tak samo, jak pierogi. Następnie łączy się dwa rożki pieroga i w ten sposób powstaje uszko. Do farszu można dodać rosół, wówczas farsz będzie soczysty.
Uszka samborskie podbijają radomszczańskie podniebienia. Coraz częściej trafiają na nasze stoły.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze