Reklama

Trzeba się podpromować. 5000 zł za artykuł, w bonusie konferencja. Płaci miasto

Znają państwo magazyn Why Story? My też nie. Wiadomo, że jest dwumiesięcznikiem i organizuje „gale” dla samorządowców i przedsiębiorców. Radomsko właśnie kupiło w Why Story artykuł promocyjny. Zapłaci za niego 5000 zł plus VAT
Janusz Kucharski, jk@radomszczanska.pl

Why Story to nic innego jak niekończąca się opowieść o prawdzie, pasji i człowieku... - można przeczytać na stronie internetowej. Prezydent Jarosław Ferenc właśnie zapłacił spółce 5.000 zł plus VAT za publikację artykułu promocyjnego w magazynie Why Story do końca marca. W bonusie prezydent dostanie miejsce na konferencji „Lider z powołania”. Nagrody będą odbierać prezydenci, burmistrzowie, a może i wójtowie. Liczba nagród nieograniczona.

Co za umowa

Informację o umowie znaleźliśmy w Biuletynie Informacji Publicznej, w zakładce „rejestr umów i aneksów urzędu miasta”. Pod datą 19.02.2020 znajduje się „Publikacja artykułu promocyjnego w magazynie Why Story”. Załączona jest też umowa. Jej przedmiotem jest „wykonanie, publikacja artykułu promocyjnego w Magazynie WHY STORY do dnia 31 marca br.”.

Reklama

Zaznaczono, że w ramach współpracy opartej na treści niniejszej umowy, Wykonawca może zrealizować nieodpłatnie, dodatkowo na rzecz zamawiającego, promocję gospodarczą Miasta Radomska podczas Międzynarodowego Kongresu pn. „Lider z powołania” w Międzynarodowym Centrum Kongresowym w Katowicach w dniu 15-go października 2020 r.”.

Prezydent Jarosław Ferenc na konferencji prasowej w urzędzie miasta

O co chodzi? Zaczęliśmy sprawdzać. Szukamy w internecie wydawnictwa. Ma stronę whystory.pl. W googlach jest opisana jako „magazyn na temat: psychologii, zdrowia, nauki, rodziny, spraw społecznych, zwierząt, kultury i sztuki, przedsiębiorczości, technologii”.

Reklama

No to dzwonimy

Magazyn dla aktywnych i przedsiębiorczych osób, które stawiają na rozwój osobisty i zawodowy oraz dążą do spełnienia swoich marzeń i realizacji założonych celów. Dzięki aktywności sportowej wzmacniają zdrowie oraz motywują się do działania. Na łamach pisma znajdziemy interesujące materiały o psychologii, kulturze, sztuce i podróżach, a także o innowacjach, technologiach i biznesie. Nie zabraknie również porad dotyczących zdrowia, urody oraz mody. Niektóre artykuły są napisane także po angielsku.

Reklama

Wydanie elektroniczne magazynu można kupić na stronie empik.pl. Jest opisane jako dwumiesięcznik w wersji językowej polskiej i angielskiej. Ma też profil na Facebooku, który polubiło niewiele ponad dwa tysiące osób.

Czy to jedna z tych firm, które oferują samorządom i firmom nagrody i promocję na swoich galach za pieniądze? Postanowiliśmy skontaktować się z firmą. Nasz dziennikarz przedstawił się jako pracownik urzędu miasta w Barwicach, w powiecie szczecineckim.

Dzwonię kilka razy. Nie mam szczęścia, nagrywam się na skrzynkę głosową. Kiedy już dodzwonię się do Beaty Sekuły, naczelnej Why Story, dowiem się, że prowadziła audycję radiową „Why Story”. Przedstawiam się i informuję, że nasza władza (w Barwicach) jest zainteresowana promocją miasta i gminy w Why Story.

Reklama

- Trafiłem na państwa portal - mówię.

- Mamy też gazetę.

- No właśnie, bo mnie chodzi o papier. Na jakich zasadach miałoby się to odbywać, jak to miałoby wyglądać? Państwo oczekują od nas jakichś danych do takiego materiału? Powiem szczerze, nie mam doświadczenia.

Pani Beata chce jeszcze wiedzieć z kim rozmawia. Wyjaśniam, że jestem pracownikiem działu promocji w urzędzie. Jest ciekawa ilu ludzi mieszka w naszej gminie. W tej rozmowie nasza gmina nie jest duża, tak sobie założyłem i tak ją przedstawiam.

Reklama

Mówię, że kolega z innego województwa opowiadał mi, że oni już z usług korzystają, podpisali nawet umowę, a w tej umowie chodziło nie tylko o materiał w gazecie, ale znalazły się tam też bonusy, może nawet gratisy. Pani Beata dociska, jakby była nieufna. Wraca do tematu gminy.

- Gmina jest zarządzana przez burmistrza?

Nie może być prezydent, bo mieszkańców zbyt mało. Wymyślam, że ok. 30 tysięcy.

- To już nie jest taka mała gmina - stwierdza pani Beata.

Na prezydenta wciąż jednak za mała.

- Teraz realizujemy kolejną edycję programu „Lider z powołania” - mówi.

Reklama

Proszę o szczegóły.

- To jest program dla osób zarządzających danymi instytucjami, przez jakiś czas, które mają doświadczenie. Dla osób które działają jeszcze dodatkowo społecznie, wspierają wiele inicjatyw na rzecz edukacji, ekologii i cele charytatywne. Pan burmistrz to Mariusz Kieling? - pyta znienacka.

Potwierdzam.

- Jak długo sprawuje…

- Drugą kadencję - wchodzę w słowo.

- Jeżeli pan pozwoli, bo może to państwa zainteresuje, może poczytamy więcej (rozumiem, że o gminie i burmistrzu), bo jesteśmy z innego rejonu - mówi pani Beata.

Reklama

Wymienia miasta, w których działają. Okazuje się, że działają w całej Polsce.

- Może taka nominacja nastąpi? - proponuje. - To wygląda w ten sposób, że przyjeżdżamy na wywiad, jeśli ktoś jest kolejną kadencję, to może otrzymać taką nominację do tytułu, bo jest kapituła...

Znów przerywam, bo chcę wiedzieć dokładnie, na czym polega konkurs. Wydawało mi się, że Why Story po prostu za pieniądze promuje samorządy? A tu wywiad z burmistrzem, konkurs, kapituła...

- Są bardzo różne możliwości. Bo państwo chcieliby samą gminę wypromować? - chyba słyszę rozczarowanie w jej głosie.

Reklama

Zapewniam, że burmistrza też, jeśli można, po prostu nie mam doświadczenia.

- Mamy też dużo różnych programów, możemy się bliżej poznać - zachęca pani Beata. - I zastanowić się w jakich programach możemy działać, żeby było szerzej.

I zaraz wyjaśnia, że to różne konferencje. Wspomina po raz kolejny program „Lider z powołania”. Jest na stronie internetowej. Towarzyszy mu konferencja. Pierwsza była w Warszawie, w SGGW. A potem jeszcze np. w Polskim Komitecie Olimpijskim.

- I tam są wypisane nazwiska laureatów z różnych obszarów, taka synergia środowisk. Ostatnio to było na Uniwersytecie Rzeszowskim, a pan prezydent Rzeszowa też otrzymał nagrodę. Wcześniej był w komitecie olimpijskim, brał udział w konferencji i to rzeczywiście wybitna osoba.

Reklama

Konkurs ma już 5 lat. - To będzie duży kongres międzynarodowy, w październiku - zapowiada Beata Sekuła.

Podpytuje o miasto, bo jak mówi, na północy bywała w Gdyni, Szczecinie, ale odpowiadam, że do tak dużych miast to nam daleko. A skoro wspomniała takie duże miasta, to czas zapytać, ile to kosztuje?

- Wszystko w zależności od możliwości miasta. Ofertę mamy bardzo zróżnicowaną - odpowiada pani Beata. Wspomina Konstancin i Lesznowolę. Dodaje, że czasami to byli wójtowie, promowani i nominowani do nagród i tytułów. Nie chce wymienić kwoty, a przecież muszę coś powiedzieć burmistrzowi. Żeby się nie przestraszył i nie zrezygnował z pomysłu.

Reklama

- Jeżeli mogę zapytać, żeby ofertę dopasować odpowiednio, dla państwa potrzeb, to proszę mi powiedzieć z reguły jakie kwoty może przeznaczają…

Widać, że pani Beata w tym biznesie czuje się jak ryba w wodzie. Chce sprawdzić, jak wygląda portfel klienta. Mówię, że mamy kilka, a jeśli rok jest lepszy, to maksymalnie 20 tysięcy rocznie na promocję. Zastanawiam się czy nie powiedziałem za mało.

- Barwice nie są wielkie… - usprawiedliwiam się.

Pani Beata chce wiedzieć, jakie informacje chcemy szczególnie promować. Bo od tego zależy, co ze swojej bogatej palety nam poleci. Bo konferencji organizują dużo. Opowiadam coś o walorach turystycznych gminy, ale uciekam od szczegółów. Jeszcze nie wiemy, w którą stronę chcemy pójść, to taka rozmowa rozpoznawcza.

- To my możemy napisać artykuł o rozwoju gminy - proponuje szybko wyczuwając moje niezdecydowanie. - A później zapraszać państwa do udziału w różnych naszych konferencjach.

Przechodzimy do papieru. - Mamy taki magazyn polsko-angielski, a później te artykuły zamieszczamy w magazynie internetowym, w social mediach.Najczęściej wychodzimy do samorządów od takiej ceny 5 tysięcy. Oczywiście zdarza się, że możemy do tego zero dołożyć.

U…, mam nadzieję, że nam zera nie dopisze. Trochę się pośmialiśmy, a pani Beata uspokaja, że przecież powiedziała, że zaczyna od 5 tysięcy. Pani Beata mówi, że najbliższe wydanie Why Story wychodzi w marcu i może nawet byśmy zdążyli. Wraca do „Charyzmatycznych kobiet”, do kongresu, w którym nagrody będzie wręczał Krzysztof Ibisz. Ale będę też mężczyźni.

O wydawnictwie muszę powiedzieć burmistrzowi. Pytam o nakład i gdzie gazetę można kupić. Kiedyś pismo było dodatkiem do dużego polskiego tytułu prasowego, potem stało się kwartalnikiem, teraz ukazuje się raz na dwa miesiące. Gdzie kupić? W salonikach Ruchu, w Empiku, w Garmondzie, w całej Polsce. Także na stronie internetowej.

- W ramach takiej publikacji zapraszamy państwa na nasze kongresy, konferencje - znów zachęca. Najbliższy to pięciolecie „Lidera”. - Możemy z panem burmistrzem przeprowadzić wywiad, z końcem sierpnia zbierze się kapituła. W skład kapituły wchodzą członkowie Związku Miast Polskich, gmin wiejskich, biznesowych i artystycznych organizacji, uczelni - wymienia. - To może być dodatkowy bonus, jeśli kapituła przyzna taki tytuł. Tu nie ma ograniczonej liczby nagród, tylko prezentujemy te postacie. Mamy sporo takich laureatów - zaznacza.

- Do marcowego numeru zdążymy - zapewnia pani Beata. Nawet sama chciałaby przyjechać na rozmowę z burmistrzem. Z przyjemnością, podkreśla, ale dopiero na koniec marca. Natomiast wstępny wywiad można by zrobić mailowo i już taki artykuł przygotować.

Mówię, że wiem już sporo, ale muszę to obgadać z burmistrzem. Wtedy będziemy mogli rozmawiać o szczegółach - Bardzo się cieszę - słyszę od pani Beaty. - A czy pan może mi zdradzić, która gmina nas poleciła?

Oczywiście. Z województwa łódzkiego. Powiat… Udaję, że szukam w pamięci nazwy. Nie radomski, tylko radomszczański? Tak, radomszczański.

- W tamtym rejonie też współpracujemy - mówi pani Beata.

Umawiamy się na kolejny telefon. Kiedy dzwonię następnego dnia odbiera pracownik Why Story.- Pani Beata jest na spotkaniu, wiem, że państwo rozmawiali, i na pewno oddzowni - zapewnia.

Pani Beata nie oddzwoniła. Cena artukułu, którą w magazynie Why Story zamówiło Radomsko, to 5.000 zł + 23 proc. VAT, czyli 6.150 zł brutto.

Będzie o zaletach Radomska

Zapytaliśmy, kto był inicjatorem tej umowy. Dostaliśmy odpowiedź: prezydent Ferenc. A co znajdzie się w artykule?

- Artykuł skupiać się będzie przede wszystkim na zaletach inwestowania i życia w Radomsku, i na temat tego jakie są plany na przyszłość w kwestii dalszego rozwoju miasta - odpowiada Jarosław Wojdełko, kierownik Centrum Nowoczesnych Inwestycji w urzędzie miasta. - Będzie również o tym dlaczego Łódzka Specjalna Strefa Ekonomiczna była i jest dużym sukcesem miasta, o tym, że na „strefę” do pracy przyjeżdża ok. 2700 mieszkańców gmin ościennych, a także o tym jakie działania podejmuje miasto, aby zatrzymać ich na dłużej - wylicza. - Prócz inwestycji infrastrukturalnych mających na celu bezpośrednio poprawić jakość życia mieszkańców pokrótce omówione zostaną również działania w sferze edukacji i kultury, słowem będzie to wizytówka Radomska. Artykuł będzie mieć formę wywiadu z prezydentem miasta.

Na konferencję 15 października pojadą prezydent Ferenc i kierownik Wojdełko. - Taki format reklamowy jest bardzo atrakcyjny, szczególnie w kwestii promocji działań gospodarczych, dlatego niewykluczone, że Urząd Miasta będzie po niego sięgał w przyszłości - zapowiada kierownik. I dodaje: - Istotnym jest, aby zwiększać świadomość o możliwościach gospodarczych Radomska, inwestowania na terenie Radomska, współpracy gospodarczej lokalnego biznesu z biznesem krajowym i budować pozytywny wizerunek miasta również w skali ogólnopolskiej.

Zapytaliśmy, czy prezydent zna nakład. Odpowiedź z urzędu: 40 tys. sztuk. - Odbiorcami wydawnictwa są między innymi przedsiębiorcy i osoby związane z obsługą biznesu - podkreśla Jarosław Wojdełko. - Wydawnictwo współpracuje z Izbą Gospodarczą z Katowic, Europejskim Klubem Biznesu oraz Związkiem Miast Polskich. W taki sposób promocja miasta dociera do osób, które mogą rozwijać kontakty biznesowe lub inwestować w Radomsku.

Kierownik mówi też, że Międzynarodowy Kongres Liderów z Powołania to miejsce spotkania i wymiany doświadczeń liderów najlepszych samorządów w kraju, liderów firm krajowych i zagranicznych z branży AGD i motoryzacyjnej. -W kongresie w różnych formach udział odnotowuje Stowarzyszenie Firm Rodzinnych, co z punktu widzenia Radomska jest kolejną możliwością dotarcia do przedsiębiorców.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości