Reklama

Trochę panikujemy, czyli jak radomszczanie przygotowują się do wojny

Najpierw rzuciliśmy się na benzynę. Potem starsi rzucili się do banków wypłacać pieniądze. Niektórzy w domu trzymają podręczny zestaw z gotowymi dokumentami na wypadek błyskawicznego wyjazdu: paszporty, akt noratialny, metryki

Damian Noremberg, gazeta@radomszczanska.pl

Najpierw rzuciliśmy się na benzynę. Trzy tygodnie temu pod stacjami benzynowymi ustawiały się długie kolejki, miały nawet kilkaset metrów. Przy ul. Narutowicza sprawiało to nawet dość poważne kłopoty z płynnością ruchu. Paliwo tankowaliśmy w co się tylko dało: w kanistry, beczki, inne pojemniki. Mimo zapewnień, że paliwa nam nie braknie, podniesienia cen i wprowadzenia limitów tankowania, chętnych do zakupu dużej ilości nie brakowało.

Od ponad tygodnia w bankach jest większe zapotrzebowanie na gotówkę, ludzie wypłacają oszczędzane pieniądze, likwidują lokaty. Co z nimi robią? Ch......

Płatny dostęp do treści

Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji

Pozostało 92% tekstu do przeczytania.

Wykup dostęp
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości