Na trekkingowe spacery po kilkanaście a nawet kilkadziesiąt km wyrusza zawsze duża grupa chętnych, a wśród nich są tacy, którzy nie opuszcza żadnego. Nie inaczej było w niedzielę 10 lipca, choć pogoda wielu mogła odstraszyć.
Tym razem 25 osób spod kościoła w Bąkowej Górze przeszło przez wysoki las mieszany okalający rezerwat Jawora w kierunku Zbyłowic i dalej Majkowic, aby obejrzeć ruiny dworu szlacheckiego zbudowanego w początkach XVI stulecia. Wśród nich najmłodszy piechur, 10-letni Miłosz.
W lesie w miejscu zwanym Wilkowice uczestnicy trekkingu poznali historię zimowego obozowiska plutonu AK dowodzonego przez Bronisława Skurę Skoczyńskiego ps. Robotnik. Ziemianki opatrzone blokami kamiennymi z wyrytymi pseudonimami partyzantów to niezwykły pomnik tamtych czasów. Było też kilka chwil modlitwy i zadumy przy mogile romskiej rodziny zabitej przez hitlerowców podczas obławy na partyzantów w marcu 1944 roku.
A potem nad brzeg Pilicy, gdzie w miejscu dawnych obozów harcerskich odbył się piknik z kiełbaskami z grilla.
Po odpoczynku wszyscy ruszyli w drogę powrotną zatrzymując się tylko przy obelisku pamięci zamordowanych przez NKWD żołnierzy Warszyca.
Cały dystans tej wycieczki to nieco ponad 16 km.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze