Reklama

To będzie największa rzeź drzew w historii miasta. 82 zdrowe sztuki na Rozalce zostaną wycięte

Jeśli żałowaliście zdrowych drzew wyciętych na Reymonta, bo położono kostkę... Jeśli żałowaliście tych przy Spacerowej, bo trzeba było poszerzyć ulicę... Jeśli żałowaliście tych rosnących na skwerze przy Sierakowskiego... Po tym, co stanie się na Rozalce, długo nie będziecie w stanie się pozbierać. Kilkadziesiąt zdrowych i pięknych drzew posadzonych jeszcze przed wojną wkrótce zniknie. Dokładnie - 82.

 

To, że remont tej ulicy jest potrzebny, nie budzi wątpliwości. Miastu udało się na niego zdobyć rządowe dofinansowanie. Wkrótce rozpoczną się prace. Zaczną się od wycinki kilkudziesięciu najpiękniejszych i najbardziej wartościowych drzew w mieście. Wśród nich - jedna z dwóch unikalnych topól gatunku w całym mieście. Wiele z tych drzew sadzono jeszcze przed wojną i chyba tylko dlatego, że do tej pory nic tam nie zmieniano, przetrwały.

Reklama

Padną wkrótce, bo wykonawca otrzymał już dokumentację. Zakłada ona wycinkę, ponieważ wymianie podlegać będzie podziemna infrastruktura. I znów, jak w przypadku Reymonta, argument miasta brzmi: musimy wyciąć, bo przy tych pracach naruszone zostaną korzenie, a to spowoduje, że takie drzewa staną się niebezpieczne.

Na razie są bezpieczne. I jeszcze długo mogą być. Zdrowie i żywotne, jak mówi dendrolog Ernest Rudnicki, który nie ukrywa, że zastąpienie takich okazów 58 grabami karłowatymi to ogromna strata. Dla wszystkich.

Reklama

Dodaje, że tym razem urzędnicy byli skłonniejsi do ustępstw i uznali, że kilka najcenniejszych drzew oni także by zachowali. Architekt również się zgodził, ale ku jego zaskoczeniu, nie chcą tego mieszkańcy. Ci wolą szersze wjazdy i dlatego także te drzewa, które rosną poza skrajnią jezdni albo bliżej posesji, także padną. Wraz z tymi, które paść muszą, bo znajdują się w miejscu, w którym narysowano jezdnię i rzeczywiście tych uratować się nie da. - To jednak tylko kilka, nie kilkadziesiąt drzew - mówi Rudnicki. - Ludzie, którzy wcześniej mówili, że to piękne drzewa i te przy swoim płocie chcą zachować, że w ogóle im nie przeszkadzają, nagle zmienili zdanie - mówi o mieszkańcach. 

Reklama

Wykonawcy mają dokumenty i czas na wycinkę do 1 marca. Wtedy zacznie się okres ochronny, bo ptaki rozpoczynają okres lęgowy. Tylko jeśli na drzewie nie ma ani jednego gniazda, i tak można je wycinać. Rzeź może zacząć się w każdej chwili.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości