Reklama

Tak wyglądała ulica Narutowicza kilkanaście minut przed 15

Kilkanaście minut przed 15, środek dnia, a na Narutowicza coś jakby mgła., Nie, to nie mgła, bo zbyt bura i szara, a do tego śmierdzi.

 

Nasza czytelniczka zrobiła zdjęcie. Na dowód tego, że smog fundujemy sobie sami. Na własne życzenie i na własną odpowiedzialność.

- Tem smród, bo inaczej się tego nazwać nie da, czuć było w całym aucie - opowiada. - Do tego ten brudny dym stanowił zagrożenie, bo przecież widoczność na drodze była bardzo ograniczona. Nie rozumiem, nawet nie chcę się domyślać, co trafiło tym razem do pieca.

Reklama

Czasem podczas rozpalania z komina przez chwilę wydobywa się trochę ciemnego dymu, który może wskazywać, że ktoś pali czymś, co nie może być spalane, no. śmieci. 

- Ale tu mówimy o świadomym truciu siebie o sąsiadów na połowie ulicy - mówi czytelniczka Gazety.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości