Strajk jest na ustach wszystkich, ale co tak naprawdę oznacza i co właściwie robią teraz nauczyciele? Szkoły są otwarte, chociaż uczniów w nich nie znajdziemy. Przy wejściu do szkoły należy wpisać się do księgi wejść i wyjść. Idąc korytarzem na każdym kroku spotyka się nauczycieli.

Część nauczycieli jest w klasach. Rozmawiają albo nadrabiają papierkową robotę. Inni wykorzystują ten czas na zrobienie porządku w składzikach i salach. Są też duże grupy, które przy kawie wymieniają się uwagami. Mimo, że wydawać by się mogło, że panuje wesoła i luźna atmosfera, wcale tak nie jest. Nauczyciele są pełni obaw o to co będzie dalej.
- Widać, że część z nas nie potrafi odnaleźć się w zaistniałej sytuacji. Cały czas mieliśmy nadzieję, że do strajku jednak nie dojdzie, ale skoro jest, to chcielibyśmy, aby jak najszybciej się skończył - mówi jedna z nauczycielek.
- Strajkujemy, ale nie wiemy ile to potrwa, boimy się, że część z nas się wyłamie i nasze starania pójdą na marne, nie wiemy czego się spodziewać. Wczorajsze wieczorne obrady bardzo nas zezłościły. Czujemy się rozczarowani - można usłyszeć od strajkujących nauczycieli. - Nie ma porozumienia, a rząd do tego wprowadza chaos i dezorganizację, i to nie tylko wśród nauczycieli, ale także rodziców, którzy nie wiedzą co myśleć - nie kryją rozżalenia.
W każdej szkole jest komitet strajkowy, który wypełnia sprawozdania na temat swoich działań na terenie szkoły i przesyła do Związku Nauczycielstwa Polskiego. Pierwszy raport był o 9, kolejny o 13. Część nauczycieli, która z powodu strajku przedszkoli nie miała gdzie zostawić swoich dzieci, zabrała je dzisiaj ze sobą do szkoły. Pedagodzy mają obowiązek być w szkole tyle, ile planowo mają lekcji tego dnia.
To pierwszy dzień. Każdego kolejnego dnia nauczyciele przychodząc do pracy będą musieli wypełnić listę, w której deklarują przystąpienie do strajku. - Czas pokaże, czy nasz strajk przyniesie zamierzony efekt - mówią strajkujący nauczyciele w jednej z radomszczańskich szkół.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze