Od dawna chodziło mi to po głowie, ale wcześniej igrzyska odbywały się za oceanem. Na przeszkodzie stały koszty podróży. Były poza moim zasięgiem. Czekałem cierpliwie aż pojawi się informacja o edycji organizowanej w Europie. Udało się - Gazeta rozmawia z Mateuszem Półrolą, 33-letnim radomszczańskim strażakiem, który pod koniec lipca wziął udział w światowych sportowych igrzyskach w Rotterdamie - World Police & Fire Games
GAZETA RADOMSZCZAŃSKA: Zacznijmy od końca. Nasi czytelnicy poznali pana jako sportowca-strażaka. Wziął pan ostatnio udział w światowej imprezie sportowej.
MATEUSZ PÓŁROLA: - Tak, były to światowe igrzyska strażaków i policjantów. Ich organizatorem jest federacja amerykańska. Odbywają się co dwa lata.
Dlaczego zdecydował się pan na start?
- Od dawna chodziło mi to po głowie, ale wcześniej zazwyczaj odbywały się one za oceanem. Na przeszkodzie stały koszty podróży. Były poza moim zasięgiem.
Tegoroczne zaplanowano w Europie.
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 92% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze