Czytam w Gazecie wypowiedzi radomszczan, czy są dumni, lub wręcz przeciwnie, z swojego miasta. W którym mieszkamy, pracujemy staramy się uczestniczyć w ważnych wydarzeniach tworząc teraźniejszość, która już za ułamek sekundy jest przeszłością. I też zacząłem się nad tym zastanawiać
Marcin Kwarta
(Czy jestem dumny z Radomska? Zapraszamy do dyskusji. Mamy powody do radości czy wstydu? A może nasze miasto jest nam obojętne? Skąd brać inspirację, jak promować i co? A może najpierw naprawić, co naprawy wymaga? Porozmawiajmy. Bo jeśli nam, mieszkańcom, nie zależy, to komu? Zapraszamy Czytelników na łamy. Każdego wysłuchamy, każdy tekst wydrukujemy. Piszcie do nas: gazeta@radomszczanska.)
Czy jestem dumny z Radomska? Teza, z którą przyszło mi się zmierzyć, jest dość trudna. Na radomszczańskim podwórku tworzę oraz działam najpierw jako wolontariusz, a później już jako świadomy organizator eventów p......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 80% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze