Dzisiaj jest się dyrektorem, prezesem, lekarzem i kim kto sobie wymarzył, a już jutro staje się przed prokuratorem i ląduje w celi
Mieszkanie jest po remoncie. Duże, w jednym ze starszych bloków w mieście. Może trochę w stylu z późnych lat 2000, ale bardzo czyste i zadbane. Tak jak mężczyzna, który otwiera drzwi. Gładko ogolony, ze starannie ułożoną fryzurą z krótko przystrzyżonych włosów, średniego wzrostu. Dobrze wyprasowana niebieska koszula nie jest wciągnięta w spodnie. Manifestacja młodzieżowych przyzwyczajeń, albo luźniejszego podejścia do mody. Bo nie do życia. Na pewno nie.
- Dlaczego chcę o sobie opowiedzieć? Bo ja już doskonale wiem, że dzisiaj jest się dyrektorem, prezesem, lekarzem i kim kto sobie wymarzył, a już jutro staje się przed prokuratorem i ląduje w c......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 94% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze