Proboszcz z parafii w Rzejowicach w gminie Kodrąb wszedł na ołtarz kompletnie pijany.
Aspirant Dariusz Kaczmarek, oficer prasowy komendy powiatowej policji w Radomsku, potwierdza, że w sobotę 19 kwietnia policjanci zostali wezwani do jednego z kościołów na terenie gminy Kodrąb.
Wezwał ich jeden z parafian. Policjanci weszli do świątyni w trakcie mszy i poprosili kapłana, żeby dmuchnął w alkomat. Urządzenie pokazało 2 promile alkoholu w wydychanym powietrzu. - Osoba świecka oświadczyła, że zajmie się księdzem do momentu wytrzeźwienia - mówi policjant.
Jak udało się nam dowiedzieć, proboszcz nie był zadowolony z wizyty policjantów i nie był dla nich miły.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
A dziś ksiądz zamyka drzwi do kościoła......
Dziś rano na rezulekcji nie był lepszy niż wczoraj.
Czy episkopat, lubWatykan zainteresuje się wreszcie tym co dzieje się w tej diecezji??? Alkoholizm to choroba, ale brak nadzoru nad tym co się dzieje w diecezji, to zaniedbanie, i kompromitacja. Ksiądz o którym rozpisuje się gazeta jest tylko ofiarą złego zarządzania diecezja. Który pracodawca pozwoliłby na takie sytuacje?
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Nie tylko tu się tam wybierasz. Też pojadę
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Wieśka znasz osobę która jest w posiadaniu nagrania ? To bardzo ważne żeby świat zobaczył cale zajście.
Zwołajmy zebranie oferuje tłumaczenie na język włoski kto ma nagranie niech przyniesie
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Jedyne i najprostsze rozwiązanie, to APOSTAZJA! DLA WSZYSTKICH!
A dziś ksiądz zamyka drzwi do kościoła......
Dziś rano na rezulekcji nie był lepszy niż wczoraj.
Czy episkopat, lubWatykan zainteresuje się wreszcie tym co dzieje się w tej diecezji??? Alkoholizm to choroba, ale brak nadzoru nad tym co się dzieje w diecezji, to zaniedbanie, i kompromitacja. Ksiądz o którym rozpisuje się gazeta jest tylko ofiarą złego zarządzania diecezja. Który pracodawca pozwoliłby na takie sytuacje?