Prezydent Jarosław Ferenc wyjaśnia, że nie można było wykonać inwetaryzacji kopciuchów w mieście, ze względu na epidemię koronawirusa. - Mogą pytać pracownicy urzędu, ale to potrwa, albo zlecić firmie zewnętrznej, np. kominiarskiej - powiedział podczas dzisiejszej sesji Rady Miasta.

(- Kiedy zaczyna się sezon grzewczy nie ma czym oddychać - powiedziała Ewa Kuśmierczyk z RAS-u)
Smog, jeden z najważniejszych problemów w mieście, który czuć i widać bardzo wyraźnie w sezonie grzewczym. W zeszłym roku radni uchwalili, że trzeba wiedzieć, jaka jest jego skala, czyli ile pieców w Radomsku należałoby wymienić. Inwetaryzacji do tej pory nie udało się przeprowadzić. Jesteśmy wciąż w punkcie wyjścia.
Od informacji, że trzeba wymienić tyle i za ile, bo wtedy można zaplanować jakie środki należy zarezerwować.
Podczas dzisiejszej sesji radni dyskutowali na temat radomszczańskich kopciuchów dość długo. M.in. na jakie kotły ekolgiczne powinny zostać wymienione, czy lepszy jest gaz, a może najlepiej będzie podłączyć się do ciepłocioągu. Po to, żeby w końcu czujniki smogu przestały pokazywać wielokrotne przekroczenia norm. Przypominamy, że Radomsko znalazło się wśród najbardziej zanieczyszczonych miast w Polsce, ale i w czołówce takich miast w Europie.
Miejski program przygotowany przez urzędników zakłada wymianę lokalnych indywidualnych kotłowni lub palenisk węglowych, i zastąpienia ich przez wydajniejsze źródło ciepła - w tym pompy ciepła, paleniska i palniki. Nowa instalacja będzie musiała spełniać określone normy emisyjne. Instalacja kotła węglowego będzie mogła być zrealizowana tylko w tam gdzie nie ma możliwości podłączenia do sieci ciepłowniczej czy gazowej. I tam, gdzie można to zrobić, ale się nie opłaca.
Dofinansowanie może wynieść maksymalnie 50 proc. kosztów kwalifikowanych, a maksymalna kwota to 4,5 tys. zł w przypadku kotłowni węglowych i 6 tys. zł dla pozostałych źródeł ciepła. Liczyć się będzie kolejność zgłoszeń, bo do wydania 300.000 zł.
- To powinien być priorytet dla Radomska, walka z zanieczyszczeniem powietrza - powiedziała radnym Ewa Kuśmierczyk z Radomszczańskiego Alarmu Smogowego. - Bo za chwilę nikt nie będzie tu chciał mieszkać. To historyczna chwila, miasto potrzebuje strategii, a jej nie ma. Będziemy do tego zachęcać. I do współpracy z RAS-em, na którą jesteśmy otwarci. To mały krok, dobrze, że został zrobiony, ale potrzebna jest inwentaryzacja.
Wszyscy radni głosowali za.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze