Na dzisiejszej sesji Rady Powiatu najciekawiej było w punkcie wnioski interpelacje. Radni Prawa i Sprawiedliwości złożyli takie same wnioski, każdy dotyczący tego, jak poszczególne szkoły średnie wydają pieniądze. Jeden radny - jedna szkoła

To była cała seria. Rozpoczął ją Szymon Zyberyng. Chce wiedzieć jak wygląda plan finansowy Zespołu Szkół Drzewnych i Ochrony Środowiska w latach 2018, 2019 i 2020 oraz jak wygląda wykonanie budżetu w roku szkolnym 2018/2019.
Po nim kolejno praktycznie identyczne wnioski składali: Michał Koski - I LO, Edyta Sapis-Drozdek - ZSP w Przedborzu, Paweł Chybalski - ZSP nr 1, Ewelina Sewerynek - II LO i szkolna bursa, Urszula Półrola - SOSW, Irena Bareła - Elektryk i Tomasz Kaczmarek - Ekonomik.
Czy to polityczna demonstracja w sprawie oświaty? Zarząd powiatu wyliczył, że subwencja będzie za niska o ponad 9 mln, bo wzrosła tylko o 7 i pół procent na ucznia, a biorąc pod uwagę podwyżki dla nauczycieli powinno to być ok. 20 proc. (86 procent wydatków w powiatowej oświacie to wynagrodzenia). Radni PiS wstrzymali się podczas głosowania nad apelem rady do rządu i ministerstwa w sprawie zbyt niskiej subwencji.
Zarówno Irena Bareła i Szymon Zyberyng zaprzeczają, że ich wnioski mają coś wspólnego z polityką. Wyjaśniają, że chodzi o względy praktyczne i przejrzystość. Tak będzie prościej, niż gdyby to był jeden wniosek ze wszystkimi szkołami - zbyt dużo danych. A tak każdy z radnych dokładnie przeanalizuje dane budżetowe „swojej” szkoły i okaże się, czy to subwencja jest zbyt niska, czy może zarządzanie nie do końca właściwe. Bez takich danych nie można mówić, że subwencja jest zbyt niska, skoro wzrosła - mówią radni opozycyjni.
A radny SLD Arkadiusz Ciach poinformował, że w odpowiedzi na apel rady naszego powiatu posłowie Lewicy zgłosili poprawki do budżetu państwa. Radny Ciach mówi wprost - subwencja nie pokrywa potrzeb.
- To nie polityka. Chcemy poznać odpowiedzi na kilka pytań. Co się dzieje? Dlaczego subwencji nie wystarcza? Jak pieniądze w szkołach są wydatkowane? - argumentował radny Zyberyng.
Przy okazji wniosków o budżety szkół radna Sapis-Drozdek chce poznać dokładnie wynagrodzenie członka zarządu Ewy Gajzler, a radny Koski - członka zarządu Fabiana Zagórowicza.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze