Młody kierowca ciężarówki, który podczas postoju na parkingu dla TIR-ów w Radomsku poczuł się źle, odmawiał leczenia. Na miejscu była specjalna karetka z Łasku i policja.

Jak się dowiedzieliśmy, kierowca był niedawno we Włoszech, w Radomsku zrobił sobie przerwę w trasie. Poczuł się źle i zadzwonił do matki. Ta zaniepokojona objawami, o którym powiedzial jej syn, zawiadomiła pogotowie. Do Radomska przyjechała specjalna karetka z Łasku, załoga wyposażona była w kombinezony ochronne. Ustalono, że mężczyzna zostanie odwieziony do szpitala w Łodzi. Jednak ten odmawiał poddania się leczeniu.
O sytuacji powiadomiony został starosta i dyrektor szpitala oraz oczywiście Sanepid. Wydawało się, że mężczyzna zostanie hospitalizowany mimo jego sprzeciwu. Prawdopodobnie do akcji wkroczyliby policjanci, jednak po kilku godzinach rozmów i negocjacji mężczyzna sam wsiadł do karetki. Do szpitala w Łodzi zabrano także jego zmiennika, który nie miał żadnych objawów.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze