Na facebookowych profilach pojawiły się dzisiaj wpisy - pomnik na Ewinie zostanie rozebrany. Sprawdzamy. Wójt Gidel mówi, że taki pomysł się pojawił, ale decyzji nie ma. Najpierw trzeba go skonsultować. A sekretarz nadleśnictwa Gidle mówi Gazecie: pierwsze słyszę
Pomnik upamiętniający bitwę pod Ewiną od dawna budzi kontrowersje. Jednym się podoba, innym nie. Dlaczego? Ponieważ w starciu z Niemcami w 12 i 13 września 1944 roku uczestniczyła 3 Brygada Armii Ludowej im. Józefa Bema, wspierana przez oddział Batalionów Chłopskich i skoczków z Polskiego Sztabu Partyzanckiego. W sumie około 500 partyzantów Armii Ludowej pod dowództwem Bolesława Hanicza-Boruty, kilkudziesięciu z Batalionów Chłopskich, oraz 15 polskich skoczków. Czyli wojska związane z późniejszą władzą komnistyczną.
Co roku pod pomnikiem odbywają się duże uroczystości upamiętniające bitwę, połączone z piknikiem. Jednym z organizatorów jest powiatowy radny Arkadiusz Ciach, członek Sojuszu Lewicy Demokratycznej.
Plotka o rozbiórce pomnika pojawiła się w weekend w mediach społecznościowych. Sprawdziliśmy. Taka decycja mogłaby zostać podjęta na podstawie ustawy, która dała wójtom, burmistrzom i prezydentom możliwość zmiany nazw ulic, demontażu pamiątkowych tablic i rozbiórkę pomników odnoszących się do komunistycznych bohaterów i wydarzeń.
Lech Bugaj, wójt gminy Gidle (sam pomnik stoi jeszcze na terenie tej gminy, ale miejscowość Ewina jest już w gminie Żytno) mówi Gazecie, że owszem, słyszał o takim pomyśle. Jednak nie słyszał, żeby zapadła jakakolwiek decyzja. - Nie wyobrażam sobie, żeby została podjęta bez konsultacji społecznych z mieszkańcami - zaznacza. I dodaje, że musiałby o niej wiedzieć.
Pomnik stoi nie na gminnej działce, ale na działce należącej do skarbu państwa. Konkretnie - Lasów Państwowych. A jeszcze konkretniej - nadleśnictwa Gidle. Skontaktowaliśmy z sekretarzem nadleśnictwa Mariuszem Cudakiem. - Pomnik ma zostać rozebrany? Pierwsze słyszę - odpowiedział na nasze pytania. I odesłał do nadleśniczego, z którym będziemy mogli skontaktować się w poniedziałek. Dodał, że taki pomnik jak na Ewinie to obiekt, którego nie da się rozebrać kilofem. Do takiej operacji trzeba się odpowiednio przygotować.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze