Reklama

Pierwsza radomszczańska Piwna Mila: wcale nie takie małe piwo

Najpierw jedno piwo. Potem czterysta metrów biegu. Potem kolejne. I tak w sumie cztery razy. Dziś w Zakrzówku Szlacheckim odbyła się I Radomszczańska Piwna Mila, impreza integracyjna środowisk biegowych. Zorganizowało ją stowarzyszenie Morsy z Radomska.

Nie, tu nie chodzi o alkohol, a o zabawę i integrację. Piwną Milę wymyślili Amerykanie i impreza tak się spodobała, że organizowana jest już na prawie wszystkich kontynentach. Zasady są proste. Biegniemy milę, w międzyczasie wypijamy cztery piwa. Małe. Jest też wersja bezalkoholowa, z piwem bez procentów.

Reklama

I tak właśnie tak to wyglądało dziś w Zakrzówku. Słońce, ciepło, kiełbaski z grilla, zabawa. Zapisała się ponad setka uczestników, m.in. z Radomska, Częstochowy, Rawy Mazowieckiej, Kłobucka. Wielu przyjechało z własnym dopingiem, czyli rodziną. Ze względu na dużą liczbę uczestników, Piwna Mila podzielona była na cztery fale. W ostatniej pobiegli organizatorzy, czyli Morsy z Radomska.

Jeśli komuś wydaje się, że taki bieg to bułka z masłem (albo małe piwo), obejrzyjcie, jak wyglądała pierwsza fala.

Reklama

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości