Pustostan, w której kilkadziesiąt lat temu mieściła się hurtownia, znajduje się między ulicami Piastowską a Armii Krajowej. W sobotę 16 kwietnia strażacy wyciągali ze środka małego psa.
Przed godziną 11 strażacy zostali poproszeni o pomoc w wydobyciu ze środka szczeniaka. Nie wiadomo jak się tam znalazł, być może został tam przez kogoś wrzucony.
Strażacy użyli drabiny, dostali się do środka i wydostali psa, który następnie trafił do radomszczańskiego schroniska dla bezdomnych zwierząt. Można powiedzieć - nietypowa historia z happy endem.
- Ciekawy temat do poruszenia - uważa pan Piotr. - Stara kotłownia na Piastowskiej. Kto się zajmuje zabezpieczeniem na tym terenie? - pyta. - Stary budynek, dzieci biegają wokół, może wchodzą do środka. Kiedy się stanie komuś jakaś krzywda? Na razie to był pies, ale następnym razem? Przecież to grozi zawaleniem. Czy naprawdę znów musimy czekać na tragedię, żeby ktoś się tym zajął? Nie można zrobić czegoś zanim do niej dojdzie?
Rzeczywiście, była hurtownia robi przygnębiające wrażenie. Bez szyb, odrapana i pusta, ale zamknięta, tak, by nikt nie mógł się dostać do środka. Stoi w środku blokowiska. I wygląda tak od lat.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze