Wiem, że teraz do gardła skoczą mi wszyscy, którzy w tej sprawie mają nieczyste sumienie, ale biorę to pod uwagę. Bronił będę jednak swoich tez, bo mam do tego prawo. Trudno jest bez obrzydzenia oceniać tych, którzy korzystali ze zrabowanego mienia żydowskiego
Grzegorz Drzewowski, gd@radomszczanska.pl
Postanowiłem zabrać głos w dyskusji zainspirowanej przez Tomasza Nowaka recenzującego książkę Dominika Flisiaka „Antyżydowska zbrodnia w Przedborzu”. Pierwsze światło na ten temat rzucił redaktor Andrzej Andrysiak w swoim artykule „Nieświęci wyklęci”.
Mocno zainspirowany tym artykułem uczestniczyłem potem w debacie historycznej w Miejskim Domu Kultury pomiędzy autorem artykułu i Leszkiem Żebrowskim - apologetą Narodowych Sił Zbrojnych i Władysława Kołacińskiego „Żbika”. Zbulwersowany całym przebiegiem tej debaty napisałem do ......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 94% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze