W najnowszym wydaniu Gazety Radomszczańskiej:

* RADNI CHCĄ PODWYŻKI. Podwyżka diet dla radnych o 200 lub 500 złotych - takie były propozycje. Stanęło na 200 złotych. Wstępnie zaplanowano, że uchwała w sprawie podwyżki trafi na najbliższą sesję, 30 stycznia. Gdy Gazeta zaczęła pytać radnych o to, jak zagłosują, przestraszyli się i nabrali wody w usta.
* SZPITAL PŁACIŁ, ŚLADU USŁUGI NIE MA. Około 80 tys. zł kosztują utrzymanie, serwisowanie i przeglądy systemu przeciwpożaroweg o w szpitalu. Pieniądze za przeglądy wypłacano, ale żadnych protokołów z przeglądów nie ma. W dodatku okazało się, że część systemu jest niesprawna. Od dawna
* W PGK TEŻ CHCĄ PODWYŻEK. Pracownicy PGK spotkali się z prezesem spółki i zażądali podwyżek. Z naszych informacji wynika, że padła kwota 1000 zł. Prezes miał im odpowiedzieć: o podwyżkach nie ma mowy, firma potrzebuje około 3 milionów na kupno prawa do emisji CO2. I nie ma skąd ich wziąć.
* BALLADA O DZIKIM CMENTARZU. Rósł sobie w spokoju nasz bohater po cichu. Zrazu niewiele grobów na nim było, z czasem pojawiały się kolejne. Marmurowe, a jakże, z grawerunkiem jak się patrzy i portretami niekiedy. Działał, rozrastał się, ale wtedy drugi nasz bohater się pojawił. Pan A. zapytał: skąd się cmentarz wziął?
* GIDELSKI DZIADEK LEONARDO DI CAPRIO. Był przyszywanym dziadkiem aktora. Na początku XX wieku mieszkał w Gidlach, chodził tam do szkoły, potem także do gimnazjum Fabianiego w Radomsku. Niektórzy mówili o nim, że był Michałem Aniołem XX wieku. Inni, że największym megalomanem świata. Netflix nakręcił o nim film.
* ROZALKA PEŁNA USTEREK. Odpadające listwy, woda zalegająca w piwnicy, wilgoć na ścianach, urwane klamki, zimne grzejniki - takie niespodzianki zastali lokatorzy nowo oddanego bloku socjalnego przy ul. św. Rozalii.
* W PODSTAWÓWKACH ZWOLNIENIA ALBO PRZYCINANIE ETATÓW. Jeśli ze szkoły w czerwcu wyjdzie siedem klas, a we wrześniu przyjdą trzy, to będą cztery klasy mniej. To oznacza 100 godzin pracy mniej dla nauczycieli. W jednej szkole.
* KOLEJNY GŁOS W DEBACIE O III RP. Teraz, jako już 70-latek, chodzę po trotuarze, bo tak każe lekarz, i nie widzę już uśmiechających się do siebie ludzi. Widzę pędzących wieloletnimi autami po jezdni, po chodniku, łamiących przepisy zagonionych, brutalnych ludzi. Zanikły lub schowały się lokalne elity, brak lokalnych autorytetów.
Wydanie od czwartku w punktach sprzedaży, e-wydanie na radomszczanska.pl
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze