Reklama

Na stacjach paliw ustawiają się kolejki. - Do wieczora może już nie być paliwa - mówi pracownik jednej z nich

Kolejki do dystrybutorów widać praktycznie na każdej stacji paliw w mieście. Czasem większe, czasem mniejsze, ale ruch jest zdecydowanie większy niż jeszcze wczoraj.

Na jednej ze stacji na dystrybutorach kartki z odręcznym napisem "Brak paliwa". I pachołki, które oznaczają, że nie można do nich podjechać. Zatankować można jeszcze LPG. 

- Skończyło się i nie mamy czym handlować - mówi kasjerka. I dodaje, że wojna oznacza kłopoty, a rafinerie mają zakaz sprzedaży paliw. - Nie wiemy kiedy i czy w ogóle będziemy mieć paliwo - nie ukrywa. - Czekamy na jakieś informacje.

Na stacji przy Brzeźnickiej kolejka do wszystkich dystrybutorów, podjeżdżają kolejne samochody.

- Pewnie, że mamy wzmożony ruch i pewnie, że to przez wojnę na Ukrainie - mówi pracownik, który pokazuje kierowcom gdzie mogą podjechać i pilnuje, żeby nie doszło do stłuczki.

Reklama

Jak mówi, takie kolejki były na początku miesiąca, jak spadły ceny i tu było najtaniej. - Wtedy też do wieczora diesel się skończył - opowiada. - Pewnie dzisiaj będzie tak samo, bo ludzie tankują nie tylko do baków, ale i do kanistrów. Nie dziwię im się, bo nie wiadomo co będzie jutro - dodaje na koniec. 

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Ja - niezalogowany 2022-02-24 15:40:15

    Gazeta powinna jeszcze ogłosić powszechną mobilizację i kopanie rowów przeciwczołgowych. Przydałoby się trochę ochłonąć.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości