Szkoła, urząd, autobus czy miejsce pracy - tu można łatwiej zarazić się każdym wirusem. W Polsce stwierdzono pierwszy przypadek zarażenia. Jeszcze nie wiadomo, jaka będzie skala przypadków w kraju, ale wystarczy już dziś przestrzegać zaleceń lekarzy, które mogą nas uchronić przed chorobą.
(fot. Pixabay)
No i mamy potwierdzony, pierwszy w Polsce przypadek pacjenta zarażonego koronawirusem. Potwierdził to minister zdrowia Łukasz Szumowski, a pacjent, którzy czuje się dobrze, przebywa w Szpitalu Uniwersyteckim w Zielonej Górze.
Pytamy co robić, żeby uniknąć zakażenia, nie tylko koronawirusem. Jak mówi Gazecie dr Irena Bareła, pierwszą i najważniejszą zasadą jest mycie rąk. Bo większość czynności wykonujemy właśnie dłońmi i za ich przyczyną rozprzestrzenia się wiele bakterii i wirusów.
- Nie wystarczy kupić żel dezynfekcyjny do mycia rąk, tylko trzeba tym żelem ręce myć - zaznacza. - Pamiętajmy o opuszkach, przestrzeniach między palcami, a także o tym, żeby wymyć kciuk. Należy też umyć nadgarstki - przypomina Irena Bareła.
Przede wszystkim należy unikać miejsc, w których gromadzi się dużo ludzi. I starać się zachowywać w kontaktach bezpośrednich przestrzeń dzielącą nas od innych osób, powinien to być minimum jeden metr.
Poza tym obowiązuje dokładnie taka sama profilaktyka, jak zazwyczaj przy grypie czy innych chorobach zakaźnych. - Pamiętajmy o piciu napojów, nie jakieś gazowane, ale na przykład ciepła herbata, woda mineralna niegazowana. Ważna jest także dieta, jedzmy owoce i warzywa. I nie przegrzewajmy się. Unikać należy dużych różnic temperatur. Warto ubierać się „na cebulkę” - Irena Bareła zaznacza, że takie działania mają znaczenie również w przypadku profilaktyki przeciwgrypowej.
Jeśli dopadnie nas kaszel czy kichanie, powinniśmy zasłaniać usta łokciem. Najlepiej użyć do tego celu papierowej chusteczki jednorazowej. - Nie róbmy tego dłonią. Nie dłonią!
Jeśli będziemy mieć wątpliwości czy nie zostaliśmy zarażeni, to co możemy zrobić? Najlepiej skontaktować się telefonicznie ze swoim lekarzem, Sanepidem lub dzwoniąc na infolinię NFZ. Nie należy przychodzić do przychodni, bo możemy kogoś zarazić albo ktoś inny nas. Najlepszym rozwiązaniem na wstępie będzie odizolowanie się od otoczenia. Najwięcej wirusów rozsiewa się w poczekalniach.
Jak dodaje na koniec Irena Bareła, przede wszystkim nie można dać się zwariować i wpaść w panikę. Te proste zasady, o których mówi, w zupełności wystarczą. Zresztą, powinny być nawykiem na co dzień, a nie tylko w przypadku epidemii.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze