Ktoś wierci w drzewach rosnących na Nowym Cmentarzu. Po to, żeby uschły. Za takie działanie grozi odpowiedzialność karna.

(fot. Ernest Rudnicki)
Dendrolog Ernest Rudnicki, który zajmuje się pielęgnacją drzew na obu radomszczańskich nekropoliach, pokazuje, jakich zniszczeń może dokonać człowiek.
- Kolejne nawierty w pniach drzew na Cmentarzu Nowym. Najgorzej wygląda ponad 70-letnia brzoza w kwaterze B-13, która otrzymała trzy rozległe nawierty w pniu od strony, z której może się akurat złamać niszcząc kilkanaście nagrobków i narażając zdrowie i życie ludzi, którzy mogą tam przebywać - informuje na swoim profilu na Facebooku. - Takie incydenty powodują, że musimy wydawać więcej pieniędzy na pielęgnację drzew, nawiercone drzewa i tak nie zostaną wycięte, a po uszkodzeniu będą stwarzać większe niebezpieczeństwo oraz wymagać kosztownej pielęgnacji - dodaje.
I zapowiada, że każdy przypadek takiego wandalizmu będzie zgłaszany do Prokuratury Rejonowej. - Za zniszczenie drzew na cmentarzach grozi grzywna, a nawet kara pozbawienia wolności - przypomina.

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze