Renata Morga, położna w Szpitalu Powiatowymw Radomsku, pisze do pacjentów.

Na swoim profilu na Facebooku:
Tym, którzy „narzekają" na siedzenie w domu w związku z sytuacją epidemiologiczną w Polsce, chcę wraz z koleżankami i kolegami powiedzieć...
Cieszcie się, że możecie być ze swoimi bliskimi. Być może stosowanie się do zaleceń uchroni Was i Wasze Rodziny. My, pracownicy ochrony zdrowia (nie służby zdrowia), codziennie normalnie wychodzimy do pracy. Jesteśmy tam dla Was.
W każdej minucie jesteśmy narażeni na kontakt z osobą zarażoną wirusem COVID-19.
Mamy sygnały, że koledzy i koleżanki z innych szpitali z SOR-u już zostali odizolowani od swoich Bliskich i „nie wrócili" po dyżurze do domu. Powodem jest kontakt z kilkoma chorymi pacjentami.
Być może będą przez dwa tygodnie, bez własnych przedmiotów osobistych, koczować ze swoimi współpracownikami w wyodrębnionej sali.
Dostajemy coraz więcej takich informacji.
Są szpitale, które wstrzymują przyjęcia i normalną pracę, a przekształcają się w „szpitale zakaźne" do przyjmowania chorych z wirusem. A tych będzie przybywać.
Tym samym pozostałe placówki muszą przejąć ich pacjentów. Zwiększa się więc obłożenie na oddziałach. A wciąż jest tyle samo pielęgniarek, położnych, ratowników medycznych, lekarzy, diagnostów, pracowników obsługi.
Spora część pewnie zachoruje, nie uchronimy się od tego. Ci co zostaną, będą pracować ponad normę, ponad siły.
Chcę powiedzieć, że My też się boimy, też mamy Rodziny i Bliskich, których nie chcemy zarazić. Jest to sytuacja wyjątkowa, jest to czas próby dla nas wszystkich. I ogromny sprawdzian. Doceniajmy każdy dzień w zdrowiu, każdą chwilę spędzoną w domu. Ale doceniajmy też ludzi, którzy pomimo ryzyka, cały czas wykonują swoje obowiązki zawodowe.
To obsługa sklepów z żywnością, farmaceuci, ochrona zdrowia, policja, straż.
Być może to, że możecie zostać w domu, jest najlepszym co mogło Wam się przytrafić w tej „sytuacji". Oczywiście przygnębiające są puste ulice małych i dużych miast. Wiem, że dla wielu osób ta przerwa w pracy to spora strata finansowa, zarówno dla pracowników jak i pracodawców.
Ale głęboko wierzę, że podjęte środki ostrożności i wcześnie wdrożone procedury pozwolą nam się uporać z wirusem szybciej i skutki jego nie będą aż tak drastyczne.
Życzę dużo siły, wytrwałości, cierpliwości i zdrowia przede wszystkim.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze