Reklama

Historia. Bomby spadły na dom

Błędny ostrzał sowiecki odebrał życie 5 niewinnych mieszkańców Woli Malowanej: 3 kobiet i 2 dzieci z rodziny Kowalczyków i Matras. Dla ich bliskich „wyzwolenie” spod okupacji niemieckiej stało się rodzinną tragedią

Tomasz Nowak, ton@radomszczanska.pl

Do tej historii pewnie nie ma żadnych dokumentów, pamięć o niej istnieje, bo przetrwała w rodzinnych opowieściach.

Nam przypomina ją pan dr Dariusz Zielonka. W dzieciństwie mieszkał w Woli Malowanej, w tamtejszej szkole ukończył pierwszą klasę. Potem rodzina przenosiła się, by w końcu osiąść w Warszawie. Jego rodzina została tragicznie dotknięta w samej końcówce wojny, w momencie wyzwalania spod okupacji niemieckiej. W końcu postanowił ją spisać. Tym bardziej, że w latach PRL o takich przypadkach mówić, a już na pewno pisać, nie było można. Opowiada jak do tego doszło.

Płatny dostęp do treści

Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji

Pozostało 88% tekstu do przeczytania.

Wykup dostęp
Czytaj nas w Google
Dodaj do Google
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości