W poniedziałek 16 października rozpoczną się prace gwarancyjne na ul. Reymonta. Ulica będzie zamknięta przez miesiąc. - To skandal, znów nikt nas nie poinformował - mówią przedsiębiorcy
Remont Reymonta kosztował 6,5 mln zł i zakończył się w 2020 roku. To miał być element rewitalizacji, ale niestety gospodarczych ani społecznych efektów nie ma. Prace wzbudzały w mieście olbrzymie kontrowersje, bo wycięto wszystkie dorosłe drzewa, a potem okazało się, że te, które posadzono, są niezgodne ze specyfikacją i sprawą zajęła się prokuratura.
W środę rano, pięć dni przez rozpoczęciem prac, urząd miasta poinformował, że na ulicy rozpoczną się prace gwarancyjne. A to oznacza, że ulica będzie zamknięta na odcinku od Narutowicza do Żeromskiego.
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 83% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Obejrzyjcie sobie szczegółowo początek inwestycji związanej z tzw. parkiem przy kominie. ZIELONA ŚCINA TO NIC. Teraz będzie że "NA BETONIE KWIATY UROSNĄ". A wszystko z kaprysu doktora od miasta i jego popleczników. Za wszystko zapłacicie z podniesionych podatków.
Obstawiam, że na Reymonta to nie ostatnia reklamacja. No ale zobaczymy...
Partackie wykonanie powoduje, że NIGDY NIE BĘDZIE KOŃCA REKLAMACJI. Drogi nie da się trochę naprawić. Jak jest źle położona, to już taka będzie, a reklamacyjne naprawy nic nie zmienią. Tak samo z tzw. deszczowym ogrodem i zieloną ścianą. NIC TAM ŁADNEGO i TRWAŁEGO NIE UROŚNIE, bo stale będzie wymakać, wymarzać, albo wysychać. A już NAPEWNO nie te dziwnie dobrane gatunki które tam wsadzili. Część z nich się zupełnie NIE NADAJE
Obejrzyjcie sobie szczegółowo początek inwestycji związanej z tzw. parkiem przy kominie. ZIELONA ŚCINA TO NIC. Teraz będzie że "NA BETONIE KWIATY UROSNĄ". A wszystko z kaprysu doktora od miasta i jego popleczników. Za wszystko zapłacicie z podniesionych podatków.
Obstawiam, że na Reymonta to nie ostatnia reklamacja. No ale zobaczymy...
Partackie wykonanie powoduje, że NIGDY NIE BĘDZIE KOŃCA REKLAMACJI. Drogi nie da się trochę naprawić. Jak jest źle położona, to już taka będzie, a reklamacyjne naprawy nic nie zmienią. Tak samo z tzw. deszczowym ogrodem i zieloną ścianą. NIC TAM ŁADNEGO i TRWAŁEGO NIE UROŚNIE, bo stale będzie wymakać, wymarzać, albo wysychać. A już NAPEWNO nie te dziwnie dobrane gatunki które tam wsadzili. Część z nich się zupełnie NIE NADAJE