Podczas dzisiejszej sesji Rady Miasta w punkcie dotyczącym pieniędzy dla osób, które przyjęły Ukraińców uciekających przez wojną w swoich domach pojawiło się sporo pytań.
Chodzi o rządowe środki, 40 zł na osobę, które w Radomsku wypłacać będzie Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej.
- Słyszymy, że są przypadki, że ktoś w naszym mieście przyjmuje 5, 6 osób z Ukrainy i umieszcza je na bardzo małym metrażu, w małej przestrzeni - powiedział radny Grzegorz Minecki. - Czy planowane są jakieś kontrole, czy ktoś to będzie sprawdzał? Czy będzie to weryfikowane, kiedy o tę pomoc będzie ktoś składał wniosek? - dopytywał.
Odpowiedział mu prezydent Jarosław Ferenc, który zapewnił, że komendant policji posiada informacje o miejscach pobytu Ukraińców, którzy przyjeżdżają do Radomska, a policjanci na bieżąco je kontrolują i sprawdzają, czy nie dochodzi do nadużyć.
Andrzej Barszcz, dyrektor MOPS-u, ustawę o pomocy nazwał pisaną na kolenie. Zwrócił uwagę na to, że powstaje system elektroniczny do obsługi, ale nie jest jeszcze nawet w fazie demo, pierwsza wersja będzie dostępna w poniedziałek.
Obsługą składanych wniosków i ich weryfikacją zajmą się pracownicy MOPS-u. - Mamy już informacje o tym, że ktoś np. pobiera pieniądze za wynajem mieszkania, ale i tak chce wykorzystać sytuację i mieć profity i zamierza składać wnioski o te pieniądze - przyznał dyrektor.
Radni mieli wątpliwości co do tego, jak będą wykorzystane te pieniądze, a także czy MOPS otrzyma, oprócz 40 zł na pomoc dla Ukraińców, jakieś pieniądze na obsługę tego systemu. Teraz nie ma odpowiedzi na te pytania.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze