Gęsty czarny dym przez kilkanaście minut wydobywał się z komina jednego z domów przy ul. Batorego. Na szczęście tylko z tego jednego
Kilka minut po 17. Czyste niebo i nagle w górę wzbija się słup czarnego dymu. Widać, że ktoś właśnie rozpala. Po kilkunastu minutach dymu coraz mniej, ale wciąż w ciemnym kolorze. Można podejrzewać, że albo opał nie jest najlepszej jakości, albo do pieca trafiło coś zupełnie innego. Specjalny dron którego nie zdecydowało się kupić ani miasto ani powiat, miałby co badać
Szybkie spojrzenie w aplikację Airly. Czujnik przy Brzeźnickiej pokazuje, że stan powietrza jest dobry. Ten przy Piłsudskiego, że zły.
Dzisiaj jest ciepło jak na tę porę roku, więc jest czym oddychać. Większość miasta na zielono.
Sezon grzewczy się kończy, ale są tacy, którzy jeszcze marzną. I palą. Szkoda, że w ten sposób.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze