- Mieszkam przy Krakowskiej, jednej z najważniejszych ulic w mieście - mówi nasz Czytelnik. - I do dzisiaj nie mogę korzystać z normalnego Internetu, bo do dzisiaj nikt nie położył tu światłowodu. Pytanie tylko, dlaczego?
Radomszczanin podkreśla, że nie jest jedynym mieszkańcem, który zadaje sobie to pytanie.
- Mamy XXI wiek, a my wciąż jesteśmy zmuszeni korzystać z łącz, które już dawno są przestarzałe. To jest zwyczajnie cyfrowy koszmar. W innych miejscach, prawie wszędzie można już korzystać ze światłowodu, a tu nie. Pytałem swojego dostawcę i ten powiedział, że sporo zależy od tego, do kogo należy droga. I pewnie, gdyby nie było problemów, ten kabel leżałby tu już od dawna. A tak, kiedy pytam, w jakieś firmie, czy mogą mi sprzedać łącze z prawdziwego zdarzenia, tylko rozkładają ręce... - nie kryje rozczarowania sytuacją.
Zarządcą drogi jest łódzki oddział Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, Krakowska to droga krajowa właśnie.
Jak mówi Gazecie rzecznik prasowy Maciej Zalewski, światłowód to nie jest sprawa GDDKiA. Sprawdził. I okazuje się, że żadna z firm nie zwracała się do generalnej w sprawie takiej inwestycji, nikt nie zgłaszał, że chciałby w ulicy Krakowskiej kłaść takie przewody.
Po drugie, światłowód prowadzi się zazwyczaj specjalnymi kanałami, które najczęściej znajdują się pod chodnikiem. W przypadku Krakowskiej, jak przyznaje, rzecznik, takiej infrastruktury nie ma.
Prowadzone teraz tam prace to nie przebudowa drogi, a jej remont, nie powstaje nic nowego, stare wymieniane jest na nowe. Gdyby była to przebudowa, możliwe, że zakres prac można by o taką infrastrukturę poszerzyć. A wtedy ktoś mógłby światłowód położyć, a mieszkańcy mogliby się do niego przyłączyć.
Jest jeszcze jedno wyjście. Firma, która chciałaby zrealizować taką inwestycję, może takie prace w chodniku wykonać sama. GDDKiA raczej bez problemu wyda zgodę. Warunek jest jeden, inwestor musi przywrócić chodnik do poprzedniego stanu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze