Jeszcze kilka miesięcy temu w wielu miejscach w Radomsku słyszałem, że aplikacja mObywatel to nie dowód i niczego nie załatwię. Nie pomagało, kiedy argumentowałem: minister cyfryzacji sam takiego używa. Szkopuł w tym, że plastikowego nie noszę od dawna
Jestem fanem nowych technologii, więc pewnie nie jestem obiektywny. Kiedy pojawiła się aplikacja na smartfony mObywatel, ucieszyłem się, to coś dla mnie i mnie podobnych.
Od dawna płacę w sklepach telefonem. Nie noszę ze sobą karty bankomatowej. Odkąd nie muszę mieć przy sobie prawa jazdy i dowodu rejestracyjnego, nie zabieram ze sobą portfela. Nie mam wypchanej kieszeni, a wciąż mam dostęp do pieniędzy i dokumentów.
Już słyszę te ostrzeżenia: zostawiasz mnóstwo cyfrowych śladów, państwo wie o tobie wszystko, to straszne!
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 91% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Tu nie tylko o to chodzi, wygodne? Jak najbardziej, lecz... jeżeli państwo zafunduje mam całkowite odejście od papierowych pieniędzy, to nastąpi całkowita kontrola kto, co,ile zarabia, jakie ma dochody, czy tego chcemy? Ja osobiście nie i nie sądzę by myślący chcą takich zmian
Tu nie tylko o to chodzi, wygodne? Jak najbardziej, lecz... jeżeli państwo zafunduje mam całkowite odejście od papierowych pieniędzy, to nastąpi całkowita kontrola kto, co,ile zarabia, jakie ma dochody, czy tego chcemy? Ja osobiście nie i nie sądzę by myślący chcą takich zmian